Kurier opisuje swoją naprawdę nietypową sytuację. Rozpoczyna swoją pracę, uruchamia telefon, a tam dość specyficzna wiadomość od jednej z osób, której ma dostarczyć paczkę.
„Dzisiaj taka akcja, dostaje rano sms od gościa i napisał, że mam zostawić przesyłkę w mikrofalówce” – czytamy na wstępie. Chyba każdy by nie zrozumiał, o co właściwie chodzi. Okazuje się, że ktoś nie tyle, że położył mikrofalówkę, ale zrobił z niej specjalną skrytkę.
„Nie ogarnąłem o co mu chodzi, przecież nie będę mu do domu wchodzić, ale gdy przyjechałem na miejsce i zobaczyłem to, to już zrozumiałem”
I to nie tak, że ktoś chciał sprytnie ukryć istnienie tej mikrofalówki. Ona zwracała na siebie o wiele większą uwagę, niżeli standardowa skrzynka. Mikrofalówka miała zostać przyczepiona do płotu. Ale z jakim kunsztem.
Beleczki przycięte, wszystko ładnie wpasowane – robota naprawdę mocnego majstra.
https://www.facebook.com/photo?fbid=1207988238154086&set=a.504307615188822
Ludzie w komentarzach mają ubaw, że tak właśnie wyglądają podlaskie paczkomaty, choć oczywiście paczkomat to nazwa zarezerwowana dla InPostu.
Z prawnego punktu widzenia wszystko jest tutaj okej. Adresat sam wskazał miejsce, biorąc niejako odpowiedzialność za los paczki. Wyraźna zgoda załatwia całkowicie sprawę.