Z całą pewnością Białorusinka mogła wymarzyć sobie łatwiejszą przeciwniczką w walce o najlepszą „8” AO 2026. Na jej drodze stanęła bowiem zawodniczka, która uważana jest za jeden z największych talentów kobiecego tenisa. Mboko zresztą potwierdziła już drzemiący w niej potencjał, triumfując choćby w prestiżowym turnieju w Montrealu w ubiegłym sezonie.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Nigdy wcześniej nie miała jednak okazji zmierzyć się z liderką rankingu WTA i to na jednej z największych tenisowych aren świata, w meczu o ćwierćfinał turnieju wielkoszlemowego. W takich realiach trudno było nie uznać Sabalenki za zdecydowaną faworytkę pojedynku.

Aryna Sabalenka bezlitosna! Popis Białorusinki w pierwszym secie

To jednak tenisistka z Mińska jako pierwsza miała drobne problemy. Już w pierwszym gemie musiała bowiem bronić dwóch break pointów. Ostatecznie wyszła z opresji, a kilka minut później sama stanęła przed szansą na przełamanie. I w przeciwieństwie do swojej rywalki okazała się nieomylna, przełamując do zera, a co za tym idzie uzyskując prowadzenie 3:1.

Kanadyjka próbowała jeszcze złapać kontakt z rywalką i w kolejnych gemach stawiała opór. Kluczowe momenty należały jednak do Białorusinki, która szybko odskoczyła na 5:1, mając na koncie już podwójne przełamanie. Chwilę później bez straty punktu domknęła natomiast całego seta i po 32 minutach objęła prowadzenie w spotkaniu.

Wraz z początkiem drugiej odsłony rywalizacji 27-latka nie zamierzała zwalniać tempa. Już w pierwszym gemie uzyskała przełamanie, ponownie nie oddając przeciwniczce nawet punktu. Gdy przy stanie 3:1 po raz kolejny udało się jej wykorzystać break pointa, wydawało się, że losy seta i meczu są już rozstrzygnięte. Innego zdania była jednak Kanadyjka, która odrobiła stratę jednego przełamania, a następnie wygrała swój serwis i przegrywała już tylko 3:4.

Victoria Mboko walczyła do końca. Ale to Aryna Sabalenka ma ćwierćfinał AO

Znakomitą serię 19-latki Sabalenka przerwała w ósmym gemie. Mboko zdołała jeszcze odpowiedzieć wygraną przy własnym podaniu, ale wszystko wskazywało na to, że na więcej dwukrotna triumfatorka Australian Open już jej nie pozwoli. Mimo prowadzenia 40:15 i trzech piłek meczowych Białorusinka nie zdołała jednak zamknąć pojedynku i sensacyjnie zrobiło się 5:5.

Koniec końców o wszystkim zadecydował tie-break. W nim dominacja faworytki była już niepodważalna. Tenisistka z Mińska zaprezentowała kapitalny tenis i zmiażdżyła ambitną, ale kompletnie bezradną Kanadyjkę, wygrywając 7-1. Tym samym po godzinie i 28 minutach rywalizacji mogła cieszyć się z awansu do ćwierćfinału tegorocznego Australian Open.

W następnej rundzie jej rywalką będzie Julia Putincewa lub Iva Jović. Starcie Kazaszki z 18-letnią reprezentantką Stanów Zjednoczonych, która podobnie jak Mboko uważana jest za olbrzymi talent, ruszy kilkanaście minut po zakończeniu pojedynku Białorusinki z Kanadyjką.