Dolar amerykański walczy o odzyskanie wzrostowej inicjatywy. Jednym z najlepszych przykładów tego zjawiska są notowania japońskiego jena, które zatrzymały się w rejonie 158 jenów za dolara.. Co więcej, analitycy zaczynają podejrzewać, że kurs USD/JPY może w kolejnych tygodniach wrócić na wieloletnie maksima powyżej 160 jenów za dolara, zwłaszcza w obliczu jej obecnej polityki monetarnej i fiskalnej, co oznaczałoby powtórkę scenariusza, jaki rozegrał się w 2024 r.

Z tego artykułu dowiesz się:

Kurs USD/JPY wróci do wzrostów?

Sytuacja na wykresie USD/JPY coraz bardziej przypomina okres między grudniem 2023 r. a lipcem 2024 r., kiedy to po obronie wsparcia na poziomie 140 jenów, kurs wzrósł o blisko 16%, osiągając okolice 162 jenów.

Obecnie, od połowy ubiegłego roku, dolar umocnił się względem jena o blisko 13%, a notowania oscylują w granicach 158–159 jenów. Inwestorzy, widząc powolne tempo zacieśniania polityki przez Bank Japonii (BoJ), chętniej wracają do transakcji typu carry-trade, co dodatkowo napędza wzrosty pary walutowej.
Notowania USD/JPY Źródło: TradingViewNotowania USD/JPY Źródło: TradingView

Taki scenariusz wspierany jest przez bardziej gołębią politykę BoJ. Podczas styczniowego posiedzenia Bank Japonii utrzymał główną stopę procentową na poziomie 0,75% i choć decyzja była zgodna z oczekiwaniami, tak głosowanie (8 do 1) ujawniło pęknięcia w radzie, a jeden z członków opowiedział się za natychmiastową podwyżką do 1,0%.

Gubernator Kazuo Ueda podkreślił gotowość do dalszych podwyżek, jeśli materializują się prognozy inflacyjne zakładające poziom ok. 2% do 2027 r. Rynek odebrał to jednak jako “dovish hold” (gołębie utrzymanie), ponieważ zabrakło sygnału o rychłym ruchu w górę, co osłabiło jena. Kolejne podwyżki spodziewane są dopiero w połowie roku, prawdopodobnie w lipcu, choć i tak są one wątpliwe.

Kurs jena traci na konflikcie z Chinami

Warto podkreślić, że słabość jena ma również podłoże geopolityczne i wewnętrzne. Nie tak dawno temu Pekin wprowadził zakaz eksportu ponad 1100 dóbr “podwójnego zastosowania” do Japonii, co uderzyło w tamtejszy przemysł wysokich technologii i sektor obronny. Jest to odpowiedź na zacieśnianie współpracy Tokio z USA w celu ograniczania chińskiego rozwoju technologicznego.


forex.com logo
Sprawdź ponad 7000 instrumentów finansowych, nagradzane platformy, spready już od 0,0 i niskie prowizje! Dowiedz się, dlaczego FOREX.com wygrywa liczne nagrody.

ZOBACZ WIĘCEJ

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 77% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.



Dodatkowo premier Sanae Takaichi rozważa rozpisanie przedterminowych wyborów na luty 2026 r. Gdyby tego było mało rynki obawiają się jej ekspansywnej polityki fiskalnej, w tym pomysłu zerowej stawki VAT na żywność, co mogłoby drastycznie zwiększyć deficyt budżetowy.

Gdzie jest sufit? Bariera 160 jenów pod ostrzałem

Zpunktu widzenia analizy technicznej, poziom 160 jenów za dolara to obecnie najważniejsza linia na piasku. Historia uczy, że okolice te są niezwykle wrażliwe. Podczas styczniowych sesji w 2026 r., gdy kurs zbliżył się do 159,22, byliśmy świadkami gwałtownego tąpnięcia, kurs spadł o ponad 169 pipsów w zaledwie 2 minuty. Tak nagłe ruchy sugerują aktywność rządu i prawdopodobne interwencje walutowe, mające na celu powstrzymanie spekulacyjnego ataku na jena.

Mimo to, presja na wzrosty USD/JPY pozostaje silna. Jeśli kurs zdoła trwale utrzymać się powyżej średniej 50-okresowej, droga do testowania wieloletnich maksimów powyżej 160 stanie otworem.

Perspektywy USD/JPY na 2026 r.

Choć krótkoterminowy obraz dla japońskiej waluty jest pesymistyczny, horyzont 6-12 miesięcy rysuje się w nieco jaśniejszych barwach dla JPY. Istnieje kilka czynników, które mogą sprowadzić kurs USD/JPY z powrotem w okolice 150-151 jenów.

Przede wszystkim rynek oczekuje, że po zakończeniu wiosennych negocjacji płacowych (Shunto), Bank Japonii zyska pewność co do trwałości cyklu płacowo-cenowego i dokona kolejnej podwyżki stóp, prawdopodobnie w lipcu. Niektóre instytucje, jak Citi, prognozują nawet trzy ruchy w górę w całym roku.

Nie da się również ukryć, że głównym rozgrywającym na parze USD/JPY jest przede wszystkim zachowanie dolara. Jeśli amerykańska Rezerwa Federalna zacznie obniżać stopy procentowe w odpowiedzi na spowalniającą gospodarkę, różnica w oprocentowaniu obu walut zacznie się zawężać, co naturalnie osłabi dolara względem jena.

Dodatkowo jeśli niepewność fiskalna wokół premier Takaichi opadnie, japońskie obligacje mogą przestać być źródłem paniki, a stać się realną alternatywą dla kapitału zagranicznego.

Dlaczego Japonii nie przeszkadza słaba waluta?

Trudno zaprzeczyć, że japońskie władze monetarne wykazują duży stopień tolerancji wobec słabej waluty, ponieważ zjawisko to wpisuje się w realizację ich długoterminowych celów gospodarczych, choć niesie ze sobą również istotne ryzyka. Głównym powodem, dla którego Bank Japonii nie przeciwdziała gwałtownie deprecjacji jena, jest dążenie do trwałego osiągnięcia celu inflacyjnego na poziomie 2%.

Jak zauważył gubernator Kazuo Ueda, słaba waluta podbija ceny importu, co w obecnych warunkach oddziałuje na inflację krajową silniej niż w przeszłości, pomagając utrzymać dynamikę cen bazowych powyżej wspomnianego celu aż do roku fiskalnego 2027. Taka sytuacja stwarza unikalną szansę na utrwalenie tzw. cyklu płacowo-cenowego, w którym systematyczny wzrost wynagrodzeń zaczyna przekładać się na stabilny wzrost cen, co jest dla BoJ kluczowym warunkiem do definitywnego zakończenia ery ultra-niskich stóp procentowych.

Dodatkowo, słaby jen wspiera wzrost gospodarczy, którego prognozy na lata 2025–2026 zostały zrewidowane w górę do poziomu 0,9–1,0%, czemu sprzyjają również rządowe pakiety stymulacyjne. Bank centralny stosuje obecnie strategię „jastrzębiego wstrzymania”, celowo utrzymując relatywnie niskie koszty pieniądza (stopa 0,75%), aby dać gospodarce czas na ocenę skutków wcześniejszych podwyżek i uniknąć zbyt agresywnego zwrotu w polityce monetarnej. Inwestorzy wykorzystują tę sytuację do transakcji typu carry-trade, co wprawdzie dodatkowo osłabia jena, ale jednocześnie utrzymuje płynność kapitałową faworyzującą dolara.

Należy też zaznaczyć, że tradycyjnie słaba waluta jest niezwykle korzystna dla japońskich eksporterów, takich jak koncerny motoryzacyjne czy technologiczne, których zyski wypracowane za granicą po przeliczeniu na jeny znacząco rosną.

Jednocześnie japońscy decydenci uważnie obserwują barierę 160 jenów za dolara, która stanowi istotny opór. Przekroczenie tego poziomu mogłoby wywołać nadmierną niestabilność i zbyt wysoką inflację importowaną, co tłumaczy gwałtowne reakcje rynku sugerujące gotowość rządu do przeprowadzenia interwencji walutowych w celu ochrony stabilności cen krajowych.

Autor poleca również: