To była noc, w której film przestał być tylko obrazem na ekranie, a stał się żywym doświadczeniem, wspólnym świętem i emocją dzieloną przez dziesiątki osób. W sobotę, 24 stycznia w Klubie Żak odbył się bal filmowy z okazji 70-lecia DKF Żak. Był tort, muzyka filmowa, karaoke i pokazy filmów. Uczestnicy imprezy stanęli na wysokości zadania i pojawili się w fantastycznych przebraniach.
Filmowa kraina czarów
W sobotni wieczór siedziba DKF Żak zamieniła się w prawdziwą filmową krainę czarów. Z okazji 70-lecia działalności Dyskusyjnego Klubu Filmowego Żak odbył się wyjątkowy bal filmowy – wydarzenie, które połączyło historię kina, miłość do filmu i wspólnotę ludzi, dla których Żak od dekad jest czymś więcej niż tylko miejscem projekcji.
Już od progu uczestników witała scenografia inspirowana kinem. Metaliczne kurtyny, kule dyskotekowe, światła, kineskopowe telewizory i klimatyczna muzyka budowały atmosferę rodem z hollywoodzkiej gali, a goście – przebrani za ikoniczne postacie filmowe – tworzyli barwny, żywy kolaż historii kina.
Można było spotkać zarówno bohaterów starego Hollywood, jak i postacie z współczesnych produkcji. Były stylizacje inspirowane latami 20. i 30. XX w. – wyjęte z „Wielkiego Gatsby’ego” czy „Peaky Blinders”, kultowe postacie jak Matylda i Leon Zawodowiec, księżniczka Leia i Luke Skywalker, Mia Wallace z „Pulp Fiction”, Audrey Hepburn, John Wayne, James Bond, Lydia Deeds z „Soku z Żuka”, Dana Scully z „Z Archiwum X”, Zorro, Frida Kahlo, Gnijąca Panna Młoda, Myszka Minnie w kilku odsłonach, a także przebrania nawiązujące do „Midsommar”, „Asterixa i Obelixa”, „Nocy i dni”, „Czarownicy”, „Ojca chrzestnego”, „Fantastycznego Pana Lisa”, „Obcego”, „Stranger Things” czy „Piratów z Karaibów”.
Tańce, śpiewy i seanse
Rozpoczęło się tak, jak 70 lat temu – od pokazu „Cudu w Mediolanie” Vittoria De Siki, po którym celebrowanie urodzin zamieniło się w prawdziwy bal karnawałowy. Był tort, drinki nawiązujące do filmowego repertuaru i tańce do największych filmowych przebojów. W blasku kuli disco parkiet rozgrzali DJ-e Lipiński i Oldman. Na gości czekało też karaoke z filmowymi i popkulturowymi hitami – od Madonny, Iggy’ego Popa i The Cure, przez Bruce’a Springsteena, po Krystynę Prońko, Beatę Kozidrak i Kayah.
W przerwie od muzycznych aktywności można było udać się do sali kinowej, gdzie odbywały się seanse klasyki polskiej animacji (Kiwerski, Antoniszczak, Rybczyński), kultowych reklam VHS z lat 90. w ramach VHS Hell oraz współczesnych filmów krótkometrażowych Octopus Shorts. Frekwencja dopisała – szatnia pękała w szwach, a do baru ustawiała się kolejka tak długa jak na najlepszych muzycznych festiwalach.
Kino, które łączy pokolenia
Mówi się, że kino łączy pokolenia. Tego wieczoru łączył je też parkiet, stając się przestrzenią międzypokoleniowej potańcówki. Również muzyka, składająca się ze ścieżek dźwiękowych z kultowych produkcji, płynnie łączyła różne epoki i style, tworząc przestrzeń, w której każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
Bal był nie tylko zabawą, ale też symbolicznym spotkaniem pokoleń. Obok stałych bywalców DKF Żak, którzy pamiętają jego dawniejsze lata, pojawili się młodzi kinomani, dla których klub jest dziś miejscem odkrywania ambitnego kina, rozmów i inspiracji. To właśnie ta międzypokoleniowa energia była jednym z najwspanialszych aspektów sobotniego balu i najlepiej oddaje sens 70 lat działalności Żaka.
Na tym nie koniec świętowania
Sobotni bal stanowił dopiero początek jubileuszowych obchodów. W najbliższych miesiącach zaplanowano wydarzenia nawiązujące do historii Gdańska i postaci kluczowych dla żakowego DKF-u, które mają na celu pokazanie jego długoletniej historii – w marcu odbędzie się przegląd filmów z gdańskim amantem, Zbigniewem Cybulskim, a we wrześniu spotkania poświęcone jednemu z założycieli DKF-u, Lucjanowi Bokińcowi oraz projekcje filmów uhonorowanych Nagrodą im. Lucjana Bokińca na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych.
Obchody mają też na celu ukazanie współczesnej odsłony DKF-u. Program obejmie comiesięczne pokazy filmowe z dyskusją. Zobaczyć będzie można filmy z rejestrów bardziej koszmarnych, wizje-majaki jak „Inland Empire” Lyncha, „Crash” Cronenberga, „Opętanie” Żuławskiego, „Funny Games” Hanekego, „Donnie Darko” czy „Do utraty tchu” Godarda oraz „Viridianę” Bunuela. W repertuarze nie zabraknie także polskich tytułów z początku lat 60., takich jak „Popiół i diament” czy „Do widzenia, do jutra…”, pozwalających zajrzeć do Gdańska sprzed dekad i spotkać na ekranie patrona DKF-u – Zbyszka Cybulskiego. Obok nich pojawią się filmy nowsze i mniej oczywiste, jak hipnotyczne „Pacifiction” Alberta Serry.
Siedem dekad świetnego kina
Historia DKF Żak sięga stycznia 1956 r. Wówczas, jeszcze jako Dyskusyjny Klub Filmowy Studentów i Młodej Inteligencji Gdańsk-Sopot, zainaugurował swoją działalność pokazem filmu „Cud w Mediolanie” Vittoria De Siki – baśniowej opowieści zrywającej z reżimem neorealizmu. Seans odbył się 22 stycznia w kinie Zetempowiec (późniejszym „Zniczu”) we Wrzeszczu. Prelekcję wygłosił sam Bogumił Kobiela, a dyskusję poprowadziła Ewa Garztecka.
Klub został założony przez grupę pasjonatów kina i kultury: Lucjana Bokińca – pomysłodawcę i pierwszego dyrektora Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, a także Andrzeja Cybulskiego, Aleksandrę Jaroszkę-Matogę, Andrzeja Konopackiego, Lecha Miliana, Kazimierza Mosiewicza, Jerzego Ogórka i Jerzego Jaroszka. Był drugim tego typu klubem w Polsce, zaraz po DKF-ie działającym przy warszawskiej redakcji „Po prostu”. Od samego początku stawiał na kino światowe i polskie, często niedostępne w oficjalnej dystrybucji, wprowadzając widzów w nurty kina artystycznego, awangardowego i autorskiego.
