Spór o drugie miejsce w olimpijskiej reprezentacji kobiet w narciarstwie alpejskim rozpoczął się, gdy Polski Związek Narciarski postawił na Nikolę Komorowską kosztem Anieli Sawickiej – mimo że ta druga miała lepszy współczynnik FIS, czyli ostatnie z oficjalnych kryteriów wyboru.

Decyzja wywołała oburzenie w środowisku i interwencję Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W niedzielny poranek portal sport.interia.pl przekazał, że Komorowska nadesłała oświadczenie do redakcji, w którym poinformowała o rezygnacji z udziału w igrzyskach.

W odpowiedzi na rosnące kontrowersje, PZN ponownie przeanalizował sprawę i w niedzielę ogłosił zmianę wcześniejszej uchwały. Do kadry na igrzyska w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo 2026 powołane zostały: Maryna Gąsienica-Daniel oraz Aniela Sawicka.

Związek zaznaczył, że decyzję podjęto po dokładnym zbadaniu wytycznych sportowych, rozpatrzeniu odwołania Sawickiej oraz uwzględnieniu licznych głosów środowiska.

„Zarząd pragnie podkreślić, że wcześniejsza uchwała dotycząca składu Kadry Narodowej – zarówno w tej, jak i w każdej innej dyscyplinie – była podyktowana wyłącznie troską o rozwój narciarstwa oraz dążeniem do jak najlepszych wyników sportowych zawodników reprezentujących Polskę. Zarząd pragnie stanowczo podkreślić, że nie stały za nią żadne inne motywy. W tej dyscyplinie poziom obu zawodniczek jest bardzo zbliżony co spowodowało, że decyzja co do składu była trudna” – czytamy.

„Zarząd gorąco przeprasza wszystkie osoby dotknięte popełnionym błędem – w szczególności Anielę Sawicką i Nikolę Komorowską” – dodano. Jak podkreślono, choć naprawa decyzji nie cofnie wyrządzonej krzywdy, to jej utrzymanie byłoby jeszcze większym błędem.

ZOBACZ WIDEO: Ostatni konkurs Stocha w Zakopanem. Oto co powiedział mu Małysz