Wiele osób, które dało się namówić na „unowocześnienie” domów teraz tonie w długach. Zainstalowana fotowoltaika nie działa, a koszty wzrosły o kilkaset złotych miesięcznie. Zostali z ogromnymi kredytami i gigantycznymi rachunkami za prąd.
- Sprzedawcy fotowoltaiki mieli przekonywać do termomodernizacji domów obietnicą niskich rachunków.
- Na instalację paneli fotowoltaicznych, pomp ciepła i magazynów energii klienci firm wydali oszczędności życia, a nawet zaciągnęli kredyty.
- Dzisiaj, zamiast cieszyć się tanią zieloną energią, toną w długach i muszą grzać się przy kominku.
Oszukani na fotowoltaikę. Firma namawiała mieszkańców na instalacje
Przypadki osób, oszukanych przez firmę zajmującą się fotowoltaiką, pokazuje program „Interwencja” Polsatu.
Przedstawiciele firmy oferującej usługi termomodernizacyjne mieli chodzić po domach, przekonując mieszkańców do instalacji paneli fotowoltaicznych i pompy ciepła.
Pierwsze rachunki za prąd były niższe. Po zamontowaniu pompy ciepła poszły w górę
Na takie rozwiązanie zdecydowało się m.in. małżeństwo seniorów z Mikołajek Pomorskich.
W rozmowie z Polsatem opisują, że pierwsze rachunki za prąd rzeczywiście był mniejsze. Jednak po zamontowaniu pompy ciepła opłaty poszły w górę. Za dwa miesiące musieli zapłacić 7500 zł.
Wówczas przedstawiciel firmy miał zasugerować zamontowanie magazynu energii za 86 000 zł. Po tej zmianie dwumiesięczny rachunek za energię wyniósł blisko 2700 zł.
Firma reaguje na interwencję. „Błędnie dobrana pompa ciepła”
Firma odpowiedziała na kontakt ze strony dziennikarzy Polsatu.
Z posiadanych przez nas informacji wynika, że przyczyną tak wysokiego zużycia energii jest wadliwie działająca/błędnie dobrana pompa ciepła
– napisano.
Nabici w fotowoltaikę. Toną w długach i ratują się kominkiem
W efekcie – jak podkreśla w swoim materiale Polsat – klienci firmy stracili około 150 000 zł, w domu jest zimno, a rachunki za prąd są znacznie wyższe niż wcześniej.
Na potrzeby inwestycji zdemontowali piec, muszą więc się grzać przy kominku.
Firma podpowiedziała zamontowanie magazynu energii. Rachunki i tak są za wysokie
Polsat opisuje też sytuację kolejnej klientki firmy, u której po zamontowaniu fotowoltaiki rachunki zaczęły rosnąć. Ta sama firma podpowiedziała jej, by zamontować magazyn energii. Miało być taniej, bo ok. 25 zł miesięcznie za światło, a tymczasem wyszło drożej.
Jak wyjaśnia w rozmowie z Polsatem kobieta, okazało się, że jej gospodarstwo pobiera za dużo prądu, a mało produkuje. Rachunki wynoszą ok. 400-500 zł za dwa miesiące.
Oprócz wyższych rachunków za prąd dochodzą raty za fotowoltaikę
Oprócz wyższych rachunków za prąd dochodzą jeszcze raty za fotowoltaikę, która, jak się okazuje, w sumie nie działa.
Podobnie jak inni oszukani seniorzy, ta rodzina też dogrzewa się, paląc w kominku.
Odstąpiła od umowy. Firma nie chciała zwrócić pieniędzy
W innym przypadku firma nie chciała zwrócić zaliczki klientce, która odstąpiła od umowy. Urwał się też kontakt.
Dopiero po pytaniu ze strony dziennikarza, przedstawiciele firmy w ciągu kilku godzin napisali:
W tym przypadku doszło do technicznego błędu w naszym systemie, za który serdecznie przeprosiliśmy klientkę. Niezwłocznie po jego zidentyfikowaniu dokonaliśmy przelewu zwrotnego na konto wskazane w umowie.
Wówczas też zwrócono jej wspomniane pieniądze, czyli około 30 000 zł.

Materiał chroniony prawem autorskim – zasady przedruków określa regulamin.






