Schronisko „Happy Dog” w Sobolewie zostało zamknięte, a na miejscu ruszyła ewakuacja zwierząt, podczas której na miejscu zapanował spory chaos, a niektóre osoby brały czworonogi na własną rękę bez sprawdzenia ich danych w systemie ewidencji. Według informacji „Faktu” wszystkie zwierzęta opuściły już schronisko. Informację tę potwierdził wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie były przyczyny zamknięcia schroniska 'Happy Dog’?

Ile zwierząt ewakuowano ze schroniska w Sobolewie?

Jakie są wyniki pierwszych badań weterynaryjnych zwierząt?

Gdzie zostaną przewiezione psy z Sobolewa?

Zwierzęta opuściły Sobolew. Zaczęły się pierwsze badania

Jak wskazują obecne na miejscu organizacje, zwierzęta często są wychudzone i chore. Obok kojców rozstawione były kije z widocznymi śladami krwi, co sugeruje, że psy były nimi bite. Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt (DIOZ), który zaangażował się w sprawę, poinformował, że trwają pierwsze badania zabranych z Sobolewa zwierząt.

„Wszystkie zwierzęta z Sobolewa wyjechały! Łącznie 146 osobników. W naszym ośrodku trwają już pierwsze badania zwierzęta odebranych z Sobolewa przez Powiatowego Lekarza Weterynarii z Sieradza” — można przeczytać na Instagramie DIOZ.

Inspektorat dodał, że przez „skrajnie niekorzystne warunki ratowania zwierząt” nie udało się jeszcze ustalić dokładnej liczby zwierząt przyjętych przez wszystkie organizacje. Taką informację DIOZ ma podać w niedzielę 25 stycznia wieczorem.

Jeszcze w sobotę Mazowiecka Policja informowała, że zabrane stamtąd psy zostaną przewiezione do województwa łódzkiego. W rozmowie z Onetem jej przedstawiciele nie potwierdzili jednak, w które dokładnie miejsce trafią zwierzęta.