FC Barcelona zdobyła Superpuchar Hiszpanii, pokonując Real Madryt 2:0. Kluczowe dla przebiegu spotkania były gole Esmee Brugts, zdobyty w 27. minucie, oraz Alexii Putellas, która w doliczonym czasie trafiła z rzutu karnego. Ewa Pajor, jako jedna z kluczowych postaci zespołu, rozegrała pełne 90 minut.

Od początku meczu to „Blaugrana” miała przewagę, o czym świadczy efektowna akcja Vicky Lopez, która zmusiła bramkarkę Realu do pierwszej interwencji. Mimo kilku szans, zespół z Madrytu zdołał jedynie zagrozić Barcelonie strzałem Sary Dabritz, który otarł się o poprzeczkę.

ZOBACZ WIDEO: Ewa Pajor wyróżniona. Nie miała sobie równych!

W drugiej połowie Pajor prawie podwoiła prowadzenie Katalończyków. Choć jej próba została zatrzymana, Caroline Graham Hansen miała szansę na jeszcze jeden gol. Jednak po zamieszaniu na boisku, piłka ponownie trafiła w poprzeczkę. Ostatecznie, kropkę nad 'i’ postawiła Putellas w doliczonym czasie, egzekwując skutecznie rzut karny.

Dziennikarze Mundo Deportivo ocenili zawodniczki obu drużyn tego spotkania. W ocenie występu Ewy Pajor czytamy, że Polce brakowało wykończenia, szczególnie zwracają uwagę na jej pozycję na boisku.

„Ma w tym sezonie już dwadzieścia goli, a w tym meczu przemieszczała się po całej linii ataku, wybiegając w wolne miejsca. Miała trzy świetne okazje, ale Misa ją powstrzymała. Pracowała tak ciężko, że brakowało jej precyzji w wykańczaniu klarownych sytuacji, zwłaszcza jak na numer 9, taką jak polska napastniczka” – czytamy.