Mężczyzna w Anglii dostrzegł ciało w śniegu

TVP3 Rzeszów poinformowało w sobotę o śmierci 36-latka z powiatu jarosławskiego. Mężczyzna został znaleziony w piątek przed godziną 22 w Rudołowicach na jednej z prywatnych posesji. „Fakt” ustalił, że ciało zmarłego zobaczył Polak na co dzień mieszkający w Anglii, który ma zdalny dostęp do kamer monitoringu zamontowanych przy rodzinnym domu. Mężczyzna zadzwonił do mieszkającej w Polsce rodziny, a ta powiadomiła służby. Niestety życia mężczyzny nie udało się uratować. Według wstępnych ustaleń 36-latek zmarł wskutek wychłodzenia organizmu.

36-latek zamarzł w pobliżu domu

Zmarły to 36-letni Grzegorz, który na co dzień mieszkał w Rudołowicach z matką. Kobieta tego wieczora przebywała jednak u swojej córki, a mężczyzna był sam. Dokładne okoliczności jego śmierci nie są na razie znane, policja wykluczyła jednak udział osób trzecich. Mężczyzna upadł w śnieg w pobliżu swojego domu, jednak nie zwrócił niczyjej uwagi przez wiele godzin.

Zobacz wideo

Bitwa o Grenlandię [CTB od. 80]

To kolejna śmierć z wychłodzenia

Podkarpacka policja przypomina, że w okresie zimowym każdy sygnał dotyczący osób samotnych, starszych lub mogących potrzebować wsparcia jest bardzo ważny. „Wystarczy jeden telefon, aby zapobiec tragedii” – podkreślają służby. Nowiny24 zwracają natomiast uwagę, że 36-latek jest już kolejną ofiarą wychłodzenia na Podkarpaciu w ostatnim czasie. 12 stycznia w miejscowości Olimpów znaleziono 62-letniego mężczyznę, a 13 stycznia w Harklowej w nieogrzewanym domu znaleziono dwóch braci. Życia starszego, 61-latka, nie udało się uratować, natomiast jego młodszy brat trafił w stanie ciężkiego wychłodzenia do szpitala. 

Przeczytaj także: „Trump uważa Donalda Tuska za 'wielkiego lidera’? Zaskakujący wpis ambasadora USA w Polsce„.

Źródła: TVP3 Rzeszów, Nowiny24, Policja Podkarpacka