Hiszpańskie media nie miały litości dla Roberta Lewandowskiego po meczu FC Barcelony z Realem Oviedo. Choć Blaugrana wygrała 3:0, występ polskiego napastnika został oceniony wyjątkowo surowo. Portal Cronica Global przyznał mu „tarjeta roja”, czyli czerwoną kartkę dla najgorszego piłkarza spotkania.
Dziennikarze podkreślili, że obecność Lewandowskiego na boisku była niemal niezauważalna. „Robert Lewandowski nie zagrał przeciwko Realowi Oviedo. A przynajmniej tak to wyglądało” – napisano wprost. Według autorów Polak był „fantomowy”, popełniał proste błędy, źle operował piłką i nie potrafił wykorzystać dogodnych sytuacji pod bramką rywala.
ZOBACZ WIDEO: Wojna o ręcznik! Kuriozalne sceny w finale Pucharu Narodów Afryki
W tekście wyliczono, że Lewandowski oddał zaledwie dwa celne strzały i zmarnował kilka klarownych okazji. Hiszpanie zwrócili uwagę, że takich spotkań w jego wykonaniu było już w tym sezonie więcej. „Kolejny słaby mecz dziewiątki Barcelony. I nie jest to już wyjątek” – oceniono bez ogródek.
Hiszpańscy dziennikarze poszli jeszcze dalej, sugerując, że forma Lewandowskiego może mieć wpływ na jego przyszłość w klubie. Zaznaczono, że Polak daje coraz więcej argumentów nie tylko trenerowi, by ograniczyć jego rolę, ale także władzom Barcelony, by wstrzymać się z ofertą przedłużenia kontraktu.
Symbolem całego występu była akcja z 36. minuty. Lamine Yamal posłał idealne dośrodkowanie prosto na głowę Lewandowskiego, jednak napastnik zbyt wcześnie odwrócił wzrok od piłki i oddał zupełnie niekontrolowany strzał. „Bardziej przypominało to wybicie niż uderzenie na bramkę” – podsumowano. Dla Cronica Global był to moment, który najlepiej uzasadniał przyznanie Polakowi symbolicznej czerwonej kartki.