PGE Projekt Warszawa udanie rozpoczął 2026 rok, ponieważ w pierwszym spotkaniu pokonał Aluron CMC Wartę Zawiercie. Jednak od tego momentu stołeczny klub przegrał pięć z sześciu spotkań.

W tym czasie Warszawianie odpadli w półfinale Tauron Pucharu Polski, a przez dwie porażki w fazie grupowej Ligi Mistrzów są w trudnej sytuacji. W dodatku w sobotę (24 stycznia) Projekt sensacyjnie przegrał u siebie z Barkomem Każany Lwów.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Sceny w Turcji. Polka po meczu od razu ruszyła na trybuny

Można było zatem przypuszczać, że pozycja trenera Tommiego Tiilikainena wisi na włosku. Ostatecznie w poniedziałek ukazał się komunikat w tej sprawie, ale jego treść jest zaskakująca.

„W związku z decyzją podjętą przez Tommiego Tiilikainena, PGE Projekt Warszawa informuje, że z dniem 26 stycznia 2026 roku przestaje on pełnić obowiązki pierwszego trenera zespołu” – przekazał klub w mediach społecznościowych.

Fin zaskoczył swoją decyzją, zwłaszcza, że włodarze klubu nie rozważały zakończenia współpracy. – Mimo słabszych wyników w ostatnich tygodniach, nie dążyliśmy do zmiany na stanowisku trenera. Szanujemy jednak decyzję Tommiego i przyjęliśmy jego rezygnację. Dziękujemy za współpracę oraz wkład w rozwój drużyny. Życzymy powodzenia w dalszej karierze i w kolejnych sportowych wyzwaniach – przekazał Piotr Gacek, wiceprezes zarządu i dyrektor sportowy Projektu, cytowany przez oficjalną stronę.

Tiilikainen wyjaśnił natomiast powód takiej, a nie innej decyzji. – Zdecydowałem, że w tym momencie najlepszym rozwiązaniem dla obu stron będzie zakończenie współpracy. Wierzę, że drużyna potrzebuje teraz nowego impulsu, by zrealizować założone na ten sezon cele. Życzę wam wszystkiego dobrego – przekazał były już szkoleniowiec Warszawian.

Klub poinformował, że na ten moment pierwszy trenerem został Kamil Nalepka, a drugim Bartosz Kaczmarek. Z kolei Blair Bann pozostał w sztabie szkoleniowym w roli asystenta.