Podczas gdy rynek kryptowalut przeżywa jedną z gwałtowniejszych przecen ostatnich tygodni, Robert Kiyosaki, autor światowego bestsellera „Bogaty ojciec, biedny ojciec”, zachowuje pełen spokój. Amerykański inwestor i komentator finansowy napisał na platformie X, że nie obchodzi go, czy Bitcoin, złoto czy srebro rosną czy spadają, ponieważ jego strategia nie opiera się na krótkoterminowych wahaniach, lecz na fundamentalnej słabości dolara i długu publicznego USA.
- Wzrost amerykańskiego zadłużenia do 38,4 bln USD uważa za dowód deprecjacji dolara na dekady
- Rekordowe ceny metali i stabilny Bitcoin są według niego logiczną konsekwencją inflacyjnej gospodarki
- Krótkoterminowe wahania kryptowalut postrzega jako „szum”, który nie ma znaczenia dla strategii w realnych dobrach
- Jego podejście wymaga cierpliwości, ale nagradza odporność – to inwestowanie przeciw systemowi długu
Dług USA bije rekordy, a dolar traci na sile
W ciągu tygodnia od 18 do 23 stycznia kapitalizacja rynku kryptowalut spadła o około 220 miliardów dolarów, co wywołało falę paniki wśród inwestorów. Kiyosaki jednak postrzega to inaczej – jako drobne zakłócenie w długofalowym trendzie odpływu wartości z walut fiducjarnych do aktywów twardych.
Wykres tygodniowy całkowitej kapitalizacji rynku kryptowalut. Źródło: TradingView
Jak wskazują dane amerykańskiego Departamentu Skarbu, zadłużenie federalne wzrosło z 36,19 biliona dolarów na koniec 2024 r. do ponad 38,4 biliona na koniec 2025 r. – mimo zapowiedzi prezydenta Donalda Trumpa i Elona Muska dotyczących ograniczenia wydatków publicznych.
W tym samym czasie wartość dolara amerykańskiego spadła o 2,68%, co według Kiyosakiego jest kolejnym dowodem na erozję siły nabywczej pieniądza papierowego. Autor od lat utrzymuje, że „drukowany” dolar traci funkcję magazynu wartości, a jego realna cena mierzalna jest tylko w surowcach i aktywach deflacyjnych, takich jak Bitcoin.
W najnowszym wpisie Kiyosaki podkreślił, że nie przywiązuje znaczenia do chwilowych ruchów cenowych na giełdach. W jego filozofii kluczowe jest posiadanie aktywów odpornych na dewaluację – złota, srebra, kryptowalut i nieruchomości.
Twierdzi, że jako inwestorzy nie powinniśmy skupiać się na codziennych notowaniach, lecz na tym, kto kontroluje wartość pieniądza. W jego ocenie „światem finansów kierują wykształceni, ale niekompetentni ekonomiści, którzy nie rozumieją realiów długu i inflacji”, a efektem tego jest stopniowe niszczenie wartości dolara.
Q: Do I care when the price of gold silver or Bitcoin go up or down?
A: No. I do not care.
Q: Why Not?
A: Because I know the national debt of the US keeps going up and the purchasing power of the US dollar keeps going down.
Q: Why worry about the price of gold, silver,…
— Robert Kiyosaki (@theRealKiyosaki) January 23, 2026
Rekordy metali szlachetnych, silny Bitcoin mimo korekty
Paradoksalnie, w tle spadków kryptowalut trwa prawdziwa hossa na rynku metali szlachetnych. W ciągu ostatnich 12 miesięcy złoto wzrosło o 80%, osiągając niemal 5000 USD za uncję, a srebro podrożało aż o 225%, do poziomu ponad 100 USD. To pokazuje, że popyt na fizyczne aktywa zabezpieczające wartość pieniądza wciąż rośnie.
Choć Bitcoin stracił w skali roku około 14,5%, jego obecna cena – ok. 88 600 USD – pozostaje znacznie powyżej poziomów z końca 2024 roku. Kryptowaluta utrzymuje się w przedziale, który wciąż jest historycznie wysoki, co sugeruje, że kapitał instytucjonalny nie odwrócił się od rynku mimo korekty.
Kiyosaki od lat nie zmienia swojego przekazu: kupuj aktywa odporne na inflację i trzymaj je tak długo, jak to możliwe. W jego portfelu dominują złoto, srebro, Bitcoin, a także inwestycje generujące przepływy pieniężne – między innymi nieruchomości i firmy prywatne.
Kurs BTCUSD na interwale tygodniowym, tradingview
Z perspektywy czasu ta strategia okazała się skuteczna. W ciągu ostatnich dwóch lat wartość metali szlachetnych i Bitcoina znacząco wzrosła, przewyższając inflację i zapewniając aktywom „twardym” status najbezpieczniejszych inwestycji w warunkach niestabilności gospodarczej.
Zobacz również: