Według mieszkańców zarządca budynków tłumaczy problemy spadkiem ciśnienia w elektrociepłowni TЭЦ-5, natomiast miejskie władze mają ignorować zgłaszane skargi. „Srebrnyj Bierieg wkrótce wymrze. Zdzierają z nas trzy skóry za ogrzewanie, a w klatce schodowej jest plus 5” — żali się jeden z lokatorów.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dlaczego mieszkańcy Omska blokują ulice?

Jakie są temperatury w mieszkaniach lokatorów?

Co mówią władze o problemach z ogrzewaniem?

Jakie inne regiony Rosji dotykają problemy z ciepłem?

Problemy z ogrzewaniem w Rosji. Awarie w miastach wojskowych i rekordowe mrozy

Problemy z ogrzewaniem dotyczą również innych części Omska. W budynku przy ulicy Gospitalnej 19 mieszkańcy marzną od połowy grudnia, mimo mrozów sięgających nawet 20 stopni poniżej zera. W całym mieście odnotowywane są także liczne awarie i pęknięcia rur.

Podobne sytuacje występują również w innych regionach Rosji. W Żukowskim, położonym około 20 km od Moskwy, 24 stycznia w czasie silnych mrozów doszło do awarii sieci ciepłowniczej. Lokalna administracja poinformowała, że bez ogrzewania pozostało ponad 40 budynków mieszkalnych, a część bloków straciła również dostęp do ciepłej wody.

Rosjanie protestujący na ulicach Omska

Rosjanie protestujący na ulicach OmskaThe Moscow Times

Wcześniej media informowały także o przerwach w dostawach prądu w zamkniętym mieście Siewieromorsk, gdzie znajduje się główna baza Floty Północnej. Po zawaleniu się pięciu słupów linii energetycznych okręty wojenne przeszły na zasilanie awaryjne, a mieszkańcy Siewieromorska i Murmańska częściowo zostali pozbawieni ogrzewania.

Z kolei w mieście Engels w obwodzie saratowskim mieszkańcy od ponad dziesięciu dni żyją bez ciepła i gorącej wody, mimo mrozów sięgających lokalnie –30 stopni Celsjusza. Jak twierdzą, przyczyną są zły stan techniczny kotłowni oraz sieci przesyłowych.

Władze Rosji potwierdzają problemy z siecią ciepłowniczą

Eksperci podkreślają, że obecna sytuacja ma charakter systemowy i wynika z poważnego zużycia infrastruktury komunalnej.

Według rosyjskiego Ministerstwa Budownictwa stopień zużycia sieci w regionach sięga od 40 do nawet 80 proc., a tempo modernizacji jest — jak przyznają sami urzędnicy — nawet dwukrotnie niższe od potrzeb.