Iga Świątek pozostaje w grze o wygranie tegorocznej edycji Australian Open. Zgodnie z przewidywaniami kibiców i ekspertów Polka nie miała większych problemów w 1/8 finału w starciu ze znacznie niżej notowaną rywalką.

Świątek oddała Australijce Maddison Inglis jedynie trzy gemy i pewnie wygrała 6:0, 6:3 (relacja TUTAJ).

ZOBACZ WIDEO: Były niemiecki piłkarz znów to zrobił. Tak wybrał się w góry

Zanim jednak wiceliderka rankingu WTA wybiegła na kort, zrobiło się nieco nerwowo. Polki na miejscowy obiekt nie chciał wpuścić ochroniarz, bowiem nie miała przy sobie akredytacji.

Jak pokazały kamery Eurosportu, Świątek około dwóch minut oczekiwała, by móc przejść dalej, a z pomocą przyszła tenisistce jej psycholog Daria Abramowicz, która przyniosła akredytację.

„Iga Świątek miała dziś większe problemy z wejściem na obiekty, niż z pokonaniem Maddison Inglis” – tak podsumowano całą sytuację na profilu Eurosportu w serwisie X.

W ćwierćfinale Australian Open rywalką Świątek będzie Jelena Rybanika. Mecz odbędzie się w środę 28 stycznia. Nie jest jeszcze znana godzina pojedynku.