• Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

Na początku stycznia Donald Trump powrócił do retoryki, zgodnie z którą Grenlandia powinna stać się częścią Stanów Zjednoczonych. Groził nawet, że jeśli Duńczycy nie zgodzą się na oddanie wyspy, użyje siły militarnej, by ją zdobyć. Chęć posiadania wyspy uzasadniał jej kluczowym znaczeniem dla bezpieczeństwa USA i całego świata.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

  • Dlaczego Donald Trump łagodzi swoje stanowisko w sprawie Grenlandii?
  • Jakie obawy mają kongresmeni dotyczące Grenlandii?
  • Z jakiego powodu Trump chciałby przejąć Grenlandię?
  • Co ustalono w porozumieniu z NATO dotyczącym Grenlandii?

Donald Trump złagodził podejście do Grenlandii. Reuters pisze o sytuacji w USA

Komentarze Trumpa oraz jego najbliższych współpracowników wywołały duże zaniepokojenie nie tylko w Europie, ale także w Waszyngtonie. Agencja Reutera donosi, że kongresmeni i senatorowie dzwonili do sekretarza stanu USA Marco Rubio i innych wysokich rangą przedstawicieli administracji, by wyrazić swoje obawy i doradzając, by Trump nie podejmował akcji w sprawie Grenlandii.

Niektórzy republikanie w prywatnych rozmowach przekazywali członkom administracji Trumpa, że obawiają się, iż w przypadku zbrojnego ataku na Grenlandię prezydenta USA może czekać nawet impeachment.

Donald Trump miał dogadać się z NATO w sprawie Grenlandii

W tym kontekście Reuters zauważa, że w ostatnich dniach Trump złagodził swoje podejście w stosunku do Grenlandii — wycofał groźbę nałożenia ceł na sojuszników i przekazał, że osiągnął z NATO porozumienie w sprawie przyszłości wyspy. Potwierdził to także sekretarz generalny Sojuszu Mark Rutte. Szczegóły ustaleń nie są publicznie znane.

Trump przekazał, że umowa ramowa obejmuje m.in. dostęp do występujących na Grenlandii pierwiastków ziem rzadkich. — Z tego, co wiem, to porozumienie dotyczyło wspólnego celu, jaki nas łączy: uczynienia więcej dla bezpieczeństwa Arktyki. […] Nic nie wiem o minerałach — zaznaczył natomiast premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen.