Na kilkanaście dni przed igrzyskami olimpijskimi w polskim sporcie wrze. Po burzliwych decyzjach dotyczących składów olimpijskich alpejczyków, głos zabrał prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz.

W poniedziałek ogłoszono, że zarząd PKOl jednogłośnie uchylił decyzje PZN i zatwierdził inne nominacje – zamiast Nikoli Komorowskiej do Cortiny pojedzie Aniela Sawicka, a miejsce Piotra Habdasa zajmie Michał Jasiczek.

– To, co się wydarzyło, to w naszej ocenie brak transparentności. Określenie zasad, które później nie są przestrzegane, to – jak sięgam pamięcią – nie pamiętam, żeby aż taka historia się kiedykolwiek wydarzyła – stwierdził Piesiewicz podczas poniedziałkowego briefingu w Centrum Olimpijskim w Warszawie.

To bezpośrednie uderzenie w Polski Związek Narciarski, którego prezesem jest Adam Małysz. Szef PKOl nie poprzestał jednak na ogólnych zarzutach.

W rozmowie z Mateuszem Ligęzą z Radia Zet poszedł o krok dalej, kwestionując działania byłego mistrza w realiach zarządzania związkiem sportowym.

– Jak sobie nie radzi – powinien odejść! Jak się jest wybitnym sportowcem, nie zawsze sprawdza się, że jest się potem świetnym managerem. To zostało pokazane przy tak drastycznym łamaniu regulaminu PZN – podkreślił Piesiewicz.

Igrzyska olimpijskie rozpoczną się 6 lutego i potrwają do 22 lutego.

ZOBACZ WIDEO: Kamil Stoch w szczerych słowach o ostatnim skoku w Zakopanem