Kibice w Melbourne ostrzyli sobie zęby na pierwszy z ćwierćfinałów Australian Open. Nie było żadnych wątpliwości, że to Aryna Sabalenka jest zdecydowaną faworytką do awansu do półfinału turnieju, w którym od lat idzie jej fantastycznie. Ale teraz na jej drodze stanęła zawodniczka, która dla wielu jest nadzieją kobiecego tenisa.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Dla Ivy Jovic tegoroczne Australian Open to pierwszy tak wielki turniej, w którym osiąga duży sukces. 18-latka ze Stanów Zjednoczonych wygrała już imprezę WTA rangi 500, a poprzez dotarcie do ćwierćfinału w Australii najpewniej zamelduje się w czołowej dwudziestce rankingu, co oznacza życiowy sukces. Teraz mogła walczyć już tylko o spełnienie marzeń i o sprawienie sensacji w meczu z murowaną faworytką.
Upały nie przeszkadzały Arynie Sabalence. Co za mecz!
Zagadką pozostawało to, jak panie poradzą sobie z warunkami panującymi we wtorek w Melbourne. Temperatura przekraczała 30 stopni już w okolicach 11.30 czasu lokalnego, gdy rozpoczynał się mecz. Robiło się tylko cieplej, a organizatorzy nie zdecydowali się zasunąć dachu nad Rod Laver Arena. Wiele zależało od tego, jak każda z zawodniczek zareaguje na te szczególnie niełatwe okoliczności.
To doświadczenie okazało się kluczowe na początku spotkania. Aryna Sabalenka błyskawicznie przeszła do ofensywy, zmuszając 18-letnią rywalkę do biegania po całej szerokości kortu. Jovic zdecydowanie brakowało aspektu gry, którym mogłaby zaskoczyć liderkę rankingu. Ta starała się robić wszystko, by nie powtórzyć błędów z meczów z Anastazją Potapową i Victorią Mboko.
Amerykanka w końcu odzyskała pewność siebie i w końcówce seta zmusiła Sabalenkę do nieco większego wysiłku. Szukała ryzykownych zagrań, które w pewnym momencie zaczęły przynosić pożądane skutki, przez co liderka rankingu musiała bronić dwóch break pointów. I choć pierwszy serwis nie pomagał, ostatecznie to Aryna Sabalenka prowadziła 6:3 i była o jednego seta od awansu do półfinału.
Druga partia to nokaut. Będzie wielki hit!
W meczach z Potapową i Mboko Sabalence zdarzały się przestoje, przez które na chwilę traciła kontrolę nad spotkaniem w drugim secie. Przeciwko Jovic nic nie wskazywało jednak na to, by ten scenariusz miał się powtórzyć. Znów to pierwsza rakieta świata wyszła na prowadzenie 4:0 i nieustannie nakładała presję na młodszą przeciwniczkę, zbliżając się do kolejnego dużego sukcesu.
18-latce nie pomagały niewymuszone błędy, a także podwójne serwisowe, przez które straciła piątego gema w drugim secie. Aryna Sabalenka mogła już serwować po wygraną i awans i nie zmarnowała tej szansy. Wygrana 6:3, 6:0 oznacza, że liderka rankingu jest już w półfinale Australian Open.
I tu czeka nas wielki hit, niezależnie od tego, kto wygra drugi ćwierćfinał. O mecz półfinałowy z Sabalenką zagrają ze sobą Coco Gauff i Elina Switolina. Każda z nich jest w stanie rzucić wyzwanie pierwszej rakiecie świata, dlatego możemy spodziewać się gigantycznych emocji. Na to starcie będzie czekać cały świat, w tym polscy kibice, którzy liczą na awans Igi Świątek do finału.
Aryna Sabalenka — Iva Jovic 6:3, 6:0