NASA przygotowuje załogi Artemis do znacznie intensywniejszych zadań niż te, które na powierzchni Księżyca wykonywali astronauci realizujący misje Apollo. Podczas przyszłych misji na Księżyc będą oni musieli pracować w znacznie cięższych skafandrach oraz wykonywać częstsze spacery księżycowe. Przygotowywane do misji Artemis skafandry opracowuje aktualnie firma Axiom Space, a ich debiut zaplanowany jest na misję Artemis III, chociaż data jej realizacji stoi pod znakiem zapytania.
Kate Rubins, była astronautka, która spędziła 300 dni na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) i odbyła cztery spacery kosmiczne, podkreśliła, że środowisko powierzchni Księżyca stawia zupełnie inne wyzwania niż ISS. Według niej księżycowe spacery będą ekstremalnym wysiłkiem fizycznym, wymagającym przebywania w skafandrze nawet do 9 godzin dziennie. Do tego dochodzą czynniki takie jak częściowa grawitacja, pył księżycowy i promieniowanie.
Skafandry Axiom, choć zbudowane z nowoczesnych materiałów, są znacznie cięższe od tych używanych podczas programu Apollo. W warunkach ziemskich ich waga przekracza 136 kg. Rubins wskazuje, że choć elastyczność i dopasowanie do sylwetki są lepsze, pozostają liczne problemy: „Myślę, że te skafandry są lepsze niż Apollo, ale nie uważam, żeby obecnie były wystarczająco dobre. Nadal mamy sporo problemów z elastycznością. Schylanie się po skały to trudne zadanie. Ludzie będą się przewracać. Kiedy mówimy, że te skafandry nie są złe, to dlatego, że wcześniejsze były wręcz fatalne”.
Wyzwań dostarcza też przenoszenie skafandra w warunkach grawitacji Księżyca. Rubins zauważa, że obciążenie mięśni nóg, bioder i pośladków będzie dużo większe niż podczas pracy na ISS. Kluczowe stanie się przygotowanie fizyczne astronautów jeszcze przed misją oraz zastosowanie dodatkowych narzędzi ułatwiających poruszanie się w skafandrze.
Według Rubins optymalna konstrukcja skafandra to nie tylko kwestia komfortu, ale także bezpieczeństwa i efektywności prowadzonych badań: „Chodzi o to, by ktoś, kto wyląduje na Księżycu, nie musiał przerywać misji z powodu kontuzji lub dolegliwości związanych z noszeniem skafandra. Ciągłe udoskonalanie projektu przekłada się na więcej czasu na badania i lepsze rezultaty naukowe”.
Warto tutaj podkreślić, że w dyskusji z ekspertami głos zabrał również Mike Barratt, astronauta i lekarz NASA. Docenił on postęp w projektowaniu nowego skafandra, ale przyznał, że urazy – od otarć skóry po bóle stawów i problemy ortopedyczne – pozostają realnym ryzykiem. Próby stworzenia idealnego skafandra trwają, a konstruktorzy bazują na opiniach i doświadczeniach ludzi, którzy faktycznie chodzili po Księżycu.