Dzień przed Wigilią w Państwowym Instytucie Medycznym MSWiA w Warszawie zmarła ciężarna kobieta. Pacjentka trafiła do tej placówki ze Szpitala Specjalistycznego im. Św. Rodziny przy ul. Madalińskiego w stanie głębokiej nieprzytomności. Kobiecie zamiast tlenu został podany inny gaz.

Według informacji, do których dotarła „Gazeta Wyborcza”, lekarz, który pracował w szpitalu na ul. Madalińskiego w Warszawie, zadzwonił na policję 9 grudnia 2025 r. po godz. 14. Anestezjolog miał poprosić funkcjonariuszy, by zabezpieczyli sprzęt znajdujący się w jednej z sal operacyjnych.

Anestezjolog wezwał do szpitala policję

Jak donosi dziennik, lekarzem, który wezwał służby to ta sama osoba, która wcześniej znieczulała ciężarną panią Kalinę „i z powodu błędnego podłączenia gazów medycznych w kolumnie anestezjologicznej nieświadomie podała jej zamiast tlenu podtlenek azotu” — czytamy.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Kiedy zmarła ciężarna kobieta?

Kto wezwał policję do szpitala?

Co mogło być przyczyną śmierci ciężarnej?

Jakie działania podjęła policja w związku z incydentem?

Tymczasem z informacji przekazanych „Wyborczej” przez oficer prasową Komendanta Rejonowego Policji Warszawa II asp. szt. Martę Haberską wynika, że policjanci pojawili się w szpitalu krótko po godz. 16. Funkcjonariusze nie zabezpieczyli znajdującego się w placówce sprzętu, zlecili to natomiast zespołowi szpitala. „Policjanci nie posiadają uprawnień ani specjalistycznej wiedzy umożliwiającej podejmowanie działań wobec specjalistycznego sprzętu medycznego, w szczególności o dużych gabarytach” — tłumaczy gazecie. Interwencja policji zakończyła się po godz. 17.

Szpital wyłączył wówczas salę, w której znieczulona została pani Kalina, z użytku. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa jego przedstawiciele złożyli jednak 12 grudnia. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa–Mokotów.