Osoby, które ukończyły 55. rok życia i wciąż pracują, mogą dostać łącznie nawet 490 zł od państwa. Pieniądze nie trafiają jednak na konta automatycznie. Trzeba wykonać jeden krok, o którym wiele osób dowiaduje się dopiero po czasie. Bez wniosku środki przepadają.
rozwiń >
Złożysz wniosek po 55. roku życia, pieniądze pojawią się na Twoim koncie
Chodzi o oszczędzanie w Pracowniczych Planach Kapitałowych. Po ukończeniu 55. roku życia pracownicy nie są zapisywani do programu PPK automatycznie. Jeśli chcą skorzystać z pieniędzy od państwa, muszą sami złożyć wniosek u pracodawcy. Dopiero wtedy, jako pierwsza, uruchamiana jest wpłata powitalna w wysokości 250 zł, która trafia na indywidualne konto.
Bez tego formalnego kroku nawet wieloletnia praca nie daje prawa do tej kwoty.
To nie jednorazowe pieniądze. Kwota 240 zł wraca co roku
Wpłata powitalna to dopiero początek. Osoby, które po 55. roku życia przystąpią do programu i spełnią warunki oszczędzania, mogą liczyć także na roczną dopłatę od państwa w wysokości 240 zł.
Ta kwota nie jest wypłacana od razu. Pojawia się raz w roku, zazwyczaj do połowy kwietnia, i trafia bezpośrednio na konto programu. Nie trzeba składać osobnego wniosku ani przypominać się w urzędzie, pod warunkiem, że wcześniej złożono ten pierwszy, kluczowy wniosek o przystąpienie do PPK.
Łącznie to 490 zł, które może trafić do osób po 55. roku życia – 250 zł na start i 240 zł jako kolejne pieniądze.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Dlaczego osoby po 55. roku życia muszą złożyć wniosek
W tym wieku zmieniają się zasady uczestnictwa w PPK. Młodsi pracownicy są zapisywani do programu automatycznie, jeżeli nie chcą w nim uczestniczyć muszą się z niego wypisać. Natomiast osoby, które ukończyły 55 lat, muszą same zdecydować, czy chcą uczestniczyć w PPK.
To rozwiązanie celowe, ustawodawca uznał, że osoby w tym wieku powinny mieć pełną kontrolę nad decyzją.
490 zł to absolutne minimum jakie można dostać
W praktyce 490 zł to najniższa realna kwota, jaką można uzyskać od państwa, nawet jeśli ktoś nie planuje długiego oszczędzania. Jeśli osoba po 55. roku życia zapisze się do PPK w tym roku, złoży wniosek u pracodawcy i rozpocznie oszczędzanie na start dostanie 250 zł. Jeśli następnie taka osoba będzie oszczędzała w PPK przez tylko część roku, spełniając minimalny warunek wpłat (co najmniej 3,5% min. wynagrodzenia w danym roku), to w kolejnym roku, do połowy kwietnia przysługuje jej 240 zł dopłaty rocznej, nawet wtedy, gdy po tym czasie zdecyduje się z programu zrezygnować. Oznacza to, że nawet przy krótkim udziale w PPK bez wieloletniego oszczędzania, można otrzymać łącznie 490 zł od państwa.
Nawet jeśli się zapiszesz, możesz zmienić zdanie
Przystąpienie do PPK po 55. roku życia nie oznacza obowiązku oszczędzania do końca kariery zawodowej. Można:
- przystąpić do programu,
- skorzystać z dopłat,
- a później w każdej chwili z niego zrezygnować.
Nie ma kar, nie ma sankcji i nie trzeba oddawać wpłaty powitalnej tylko dlatego, że ktoś zmienił decyzję. To rozwiązanie elastyczne, co dla wielu osób w tym wieku jest kluczowe.
Dlaczego teraz znów jest o tym głośno?
Co roku, gdy zbliża się termin wypłaty dopłaty rocznej, która wpływa na konta do 15 kwietnia, temat wraca. Wtedy okazuje się, że część pracowników nie dostała 240 zł, bo nigdy wcześniej nie złożyła wniosku.
Na czym polega oszczędzanie w PPK?
Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) to program długoterminowego oszczędzania, który ma na celu zwiększenie środków Polaków na przyszłość, szczególnie chodzi o emeryturę. Program działa na zasadzie:
- Pracownik wpłaca min. 2% wynagrodzenia brutto (lub mniej w przypadku niższych dochodów).
- Pracodawca dokłada min. 1,5% wynagrodzenia brutto.
- Państwo przyznaje wpłatę powitalną oraz dopłaty roczne.
- Środki zgromadzone w PPK są inwestowane, dzięki temu są pomnażanie w długim okresie.