• Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

W poniedziałek po południu w Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie Karola Nawrockiego z Radosławem Sikorskim. W agendzie rozmów znajdowały się kwestie obsady placówek dyplomatycznych, nominacji ambasadorów, ewentualnego przystąpienia Polski do Rady Pokoju oraz współpracy pomiędzy MSZ a prezydentem.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Radosław Sikorski podkreślił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, że cieszy się, że doszło do rozmowy z Nawrockim. — Rozmowy były konstruktywne, a momentami nawet sympatyczne, natomiast przypominam o obowiązującym w Polsce prawie. Prezydent ma pewne prerogatywy, sprawy, w których może podjąć decyzję samodzielnie i są takie sprawy, które są uregulowane nie tylko Konstytucja, ale też ustawami. Jeżeli chodzi o ambasadorów to żeby móc dokonać nominacji prezydent potrzebuje nie tylko kontrasygnaty premiera, ale też wniosku ministra spraw zagranicznych. To wynika z ustawy uchwalonej za czasów PiS-u — powiedział Sikorski, dopytywany o możliwy kompromis w sprawie nominacji ambasadorskich z prezydentem.

  • Jak ocenił Radosław Sikorski spotkanie z Karolem Nawrockim?
  • Jakie tematy były poruszane podczas spotkania Nawrocki-Sikorski?
  • Co Radosław Sikorski powiedział o możliwości kompromisu w nominacjach ambasadorskich?
  • Jakie były zasady dotyczące nominacji ambasadorów według Sikorskiego?

Będzie kompromis w sprawie nominacji ambasadorskich? Radosław Sikorski mówi o warunkach

Polityk zaznaczył, że aby złożyć taki wniosek musi uzyskać m.in. zgodę kandydata, opinię kontrwywiadu czy konwentu. Dopiero potem taki wniosek może być przedstawiony prezydentowi. — I te analizy konstytucjonalistów, które są w mojej dyspozycji, mówią, że to jest obowiązek prezydenta tak jak dokonywanie zmian w składzie Rady Ministrów. Prezydent nie może mianować ministrów wedle swojego uznania, tylko wedle wskazania premiera — mówił Sikorski. Zaznaczył jednak, że z „najwyższą powagą” traktuje sugestie personalne prezydenta.

— Umówiliśmy się, że skończymy z tą praktyką mówienia w przestrzeni publicznej o personaliach, bo to ani kandydatom, ani urzędującym dyplomatom nie ułatwia ich zadania, a chcemy, żeby byli skuteczni — przekazał również minister.

CZYTAJ: Prezydencki minister o szczegółach spotkania Nawrocki-Sikorski. „Będzie ciąg dalszy”

Minister zaznaczył, że w sprawie nominacji ambasadorskich „jest pole do kompromisu” z prezydentem. — Ale on musi polegać na podstawie prawnej. Sam pan prezydent mówił po zaprzysiężeniu, że organ działa na podstawie i w granicach prawa, a prawo stanowi, że to ja składam wniosek o ambasadorów i to minister spraw zagranicznych odpowiada za stan służby przed Sejmem, więc nie może być tak, że ja odpowiadam, a kto inny decyduje o składzie korpusu — podkreślił. — Kompromis jest możliwy, ale bez dyskryminowania zawodowych dyplomatów i z poszanowaniem wymogów profesjonalizmu, apartyjności i skuteczności w działaniu na rzecz Rzeczpospolitej — dodał.

Zwrócił uwagę, że z prezydentem Andrzej Dudą w takim samym stanie prawnym doprowadzono do podpisania 24 nominacji. — Skoro prezydent Duda mógł podpisać, to prezydent Nawrocki też mógłby chociaż jedną nominację już podpisać — stwierdził Sikorski.