Yutong triumfuje w przetargach samorządów
Yutong dostarczył i zakontraktował w Polsce ponad 310 autobusów elektrycznych dla 11 miast, w tym Polkowic, Kętrzyna, Łomży czy Jeleniej Góry. W stolicy testowany przez rok model U12 przejechał 80 tys. km, osiągając średnio 403 km na jednym ładowaniu z 21 proc. rezerwy baterii.
Umowa ze stołecznym MZA (Miejskie Zakłady Autobusowe w Warszawie) zakłada dostawę kolejnych 30 pojazdów, a w Białymstoku Yutong był jedynym oferentem w przetargu na 60 autobusów.
Europejscy producenci: „To nieuczciwa konkurencja”
Solaris podkreśla, że chińskie firmy korzystają z państwowych subsydiów, tańszych surowców i luźniejszych norm, co pozwala im dominować w segmencie zeroemisyjnym. Mateusz Figaszewski z Solarisa mówi w rozmowie z Money.pl:
– Konkurujemy w przetargach finansowanych z pieniędzy UE z firmami bez barier wejścia na rynek.
Inni producenci (MAN) dodają, że niskie ceny zagrażają jakości, inwestycjom i miejscom pracy w Europie.
W 2024 r. połowę nowych autobusów miejskich w Europie stanowiły pojazdy zeroemisyjne. Chińczycy rosną w tym segmencie dzięki cenom, analogicznie do aut osobowych tj. BYD czy MG. To dlatego Komisja Europejska nałożyła cła na chińskie e-auta za subsydia, a europejscy producenci autobusów domagają się podobnych kroków.
Kontrowersje wokół cyberbezpieczeństwa
Jednocześnie w listopadzie 2025 r. Yutong musiał odpierać zarzuty z Norwegii o moduł z SIM, który umożliwiał zdalny dostęp i potencjalne unieruchomienie pojazdów. Firma zaprzeczała i podkreślała, że system Link+ da się wyłączyć… wyjmując kartę.
Tymczasem w Polsce samorządy i Ministerstwo Infrastruktury podkreślają, że homologacja gwarantuje bezpieczeństwo, dodatkowo dotychczas nie wpłynęły skargi na przetargi. Dodają też, iż ocena ryzyka cybernetycznego należy do instytucji UE.
Bez wątpienia chińskie autobusy przyspieszają elektryfikację miast, ale budzą obawy o długoterminowe skutki dla europejskiego przemysłu.
Ministerstwo Infrastruktury zapewnia o przejrzystości przetargów, a producenci tacy jak Solaris apelują o wyrównanie szans. To o tyle istotne, iż chiński przemysł transfereuje zyski z unijnych funduszy poza UE, co dodatkowo osłabia lokalne łańcuchy dostaw i innowacje.
źr. wPolsce24 za Money.pl