Chaos w Polsce 2050 trwa. O przywództwo w partii walczą Paulina Hennig-Kloska oraz Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Po tym, jak wyniki drugiej tury głosowania zostały odwołane z powodu „przyczyn technicznych”, w przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się informacje na temat wewnętrznych podziałów. Jak informowaliśmy w Onecie, dwie ministry z rządu Donalda Tuska uczestniczyły w próbie storpedowania wyborów nowego przewodniczącego partii po to, aby władzę nad partią zachował Szymon Hołownia.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie plany ma Paulina Hennig-Kloska dla Szymona Hołowni?

Kto walczy o przywództwo w Polsce 2050?

Jakie stanowiska są rozważane dla Szymona Hołowni?

Czy Paulina Hennig-Kloska widzi ryzyko podziału w partii?

Hennig-Kloska ma pomysł na stanowisko dla Hołowni

O wewnętrzne podziały w programie „Graffiti” na antenie Polsatu News była pytana Paulina Hennig-Kloska. — Nie widzę powodu, żeby rozmawiać o negatywnych scenariuszach. Nie widzę też jakiegoś wielkiego ryzyka podziału — powiedziała.

Jak zapewniła, zarówno ona, jak i jej kontrkandydatka w wyborach, będą walczyć o jedność w partii. — Moim zdaniem, jedność naszego ugrupowania jest jednym z jej najważniejszych walorów i absolutnie zarówno ja, jak i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz deklarujemy, że będziemy o nią walczyć i że będziemy ze sobą dalej współpracować — zadeklarowała.

Następnie podkreśliła, że będą również starały się zadbać, by w nowej rzeczywistości odnalazł się Szymon Hołownia. Dopytywana o to, jaką rolę mógłby pełnić, powiedziała, że mógłby zostać honorowym przewodniczącym-założycielem albo szefem rady krajowej Polski 2050. — Tych opcji możliwych na stole jest bardzo wiele — podkreśliła.