Szymon Piegza, Marcin Terlik Onet: Właśnie ujawniliśmy historię, w której występują albański multimilioner, potężny narkotykowy kartel z Meksyku, kasyna w kilku krajach, polska spółka i oskarżenia o pranie dużych pieniędzy. Jak kartele narkotykowe wchodzą na rynek polski?

Prof. Tomasz Safjański: Kartele wcale nie „wchodzą” do Polski jako widoczne struktury.

Działają hybrydowo: z jednej strony wykorzystując ramy legalnej działalności gospodarczej: zarejestrowane podmioty gospodarcze, pozorne transakcje finansowe, pozorne czynności prawne, z drugiej wykorzystując istniejące sieci przestępcze i współpracę z lokalnymi grupami przestępczymi.

Kartele narkotykowe z Ameryki Łacińskiej rzadko prowadzą operacje samodzielnie. Zawierają strategiczne sojusze.

W Polsce często są to grupy przestępcze oparte na pseudokibicach, które dystrybuują przemyconą kokainę.

Bezpośrednia współpraca polskich gangów z kartelami jest rzadkością. Występują tu pośredniczące grupy przestępcę na przykład z Bałkanów czy Skandynawii.

Takie sieci przestępcze działają w wielu krajach UE.

Polska jest jednym z ogniw łańcucha, ale nie centrum operacyjnym karteli. Musimy jednak mieć świadomość, że kartele już u nas są.

Gdzie dokładnie?

Przykładem jest śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Krajową dotyczące międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się praniem pieniędzy pochodzących z handlu kokainą oraz oszustw internetowych.

W lutym 2023 r. Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia w śledztwie dotyczącym międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się praniem brudnych pieniędzy pochodzących z handlu narkotykami oraz tzw. phishingu.

Czego dotyczyły zarzuty?

Ich zakres objął m.in. udział w obrocie znaczną ilością narkotyków w postaci kokainy o wartości 3,4 miliarda złotych oraz pranie pieniędzy w kwocie ponad 237 mln USD, ponad 108 mln euro, prawie 1,7 mln funtów brytyjskich i ponad 122 tys. zł o łącznej wartości ponad 1,4 mld zł.

Pieniądze te były zdeponowane w oddziale jednego ze spółdzielczych banków w małym mieście centralnej Polski, na kontach dwóch zarejestrowanych w Polsce spółek.

Obie spółki w rzeczywistości nie prowadziły żadnej działalności gospodarczej.

Zostały utworzone wyłącznie po to, aby udostępniać swoje rachunki bankowe do międzynarodowych przestępczych operacji finansowych.

Zgodnie z ustaleniami reporterów „Superwizjera” TVN i „Gazety Wyborczej” pieniądze pochodziły z międzynarodowego handlu kokainą i należały do kolumbijskiego kartelu narkotykowego. Istotnym elementem analizowanego zagrożenia jest instrumentalne wykorzystywanie podmiotów gospodarczych zarejestrowanych w Polsce.

Kartel narkotykowy, albańska mafia i krakowska spółka. „Jesteśmy ogniwem łańcucha”

Które piorą pieniądze dla kolumbijskiego kartelu narkotykowego?

Lokowanie ogromnych środków pieniężnych w oddziale spółdzielczego banku w niewielkiej miejscowości centralnej Polski pokazuje, że sprawcy świadomie wybierają obszary o mniejszym natężeniu kontroli instytucjonalnej, co zwiększa podatność państwa na przenikanie struktur przestępczych.

Legalne struktury gospodarcze pełnią funkcję „przykrywki”, w tym zakresie wykorzystywane są firmy transportowe, firmy spedycyjne, firmy pośrednictwa finansowego, firmy deweloperskie. To klasyczna strategia przenikania do legalnej gospodarki oraz ułożenia współpracy z lokalnymi przestępcami bez brutalnego „wejścia siłą”.

Strategia wojny gangów wykorzystywana jest wyłącznie w Ameryce Południowej, w Europie byłaby nieskuteczna. Mówiąc krótko: „wojna narkotykowa” w Polsce nie opłacałaby się.

Dlaczego?

Oni wiedzą, że wojna między Wołominem i Pruszkowem zakończyła się nihilacją obu tych struktur przestępczych. Lepiej współpracować i zarabiać niż do siebie strzelać.

Konflikty rozwiązuje się „biznesowo”, nie spektakularnie jak w latach 90. Polskie grupy przestępcze są dobrze zorganizowane, zdyscyplinowane mniej widowiskowe.

Dla międzynarodowych karteli narkotykowych to idealni partnerzy biznesowi?

Oczywiście. Polska jest atrakcyjna dla karteli narkotykowych także z kilku innych powodów: leży na przecięciu kilku szlaków narkotykowych, w tym bałkańskiego i jedwabnego. Blisko rynków zachodnich (duży popyt na narkotyki) i wschodnich (wojna w Ukrainie).

Członkostwo w UE i strefie Schengen pozwala na swobodny przepływ towarów i ludzi, co czyni przemyt narkotyków skuteczniejszym: brak kontroli granicznych, łatwiejsze maskowanie przemytu w masowym ruchu handlowym.

Ponadto Polska stanowi coraz większy rynek zbytu narkotyków. Wzrost zamożności społeczeństwa i zmiany stylu życia zwiększa popyt na kokainę, w tym wśród celebrytów i części dziennikarzy.

Polska jest bezpieczna dla narkobiznesu? Ekspert nie ma wątpliwości

Polska jest dziś bezpieczna dla narkobiznesu?

Niestety tak i wynika to ze słabości operacyjnej CBŚP, które jest dziś krok za nowoczesną przestępczością. Coraz więcej operacji specjalnych związanych ze zwalczaniem narkobiznesu inicjowanych i prowadzonych jest w Internecie.

Za pięć lat nie będzie operacji specjalnej wymierzonej w narkobiznes, która nie oprze się o większym czy mniejszym zakresie o narzędzia internetowe. CBŚP nie ma kompetencji cyber. Zostały one przeniesione do Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Potwierdzają to statystyki.

Dlaczego nasz kraj jest atrakcyjny dla zagranicznej mafii?

Polska nie jest bazą karteli narkotykowych, ale stabilnym, bezpiecznym i logistycznie atrakcyjnym elementem europejskiej sieci, wykorzystywanym głównie do tranzytu, magazynowania i dystrybucji przez lokalne grupy przestępcze. Jako ogniwo łańcucha narkotykowego pełnimy funkcję magazynową, tranzytową, logistyczną oraz rynku zbytu.

Działalność karteli narkotykowych w Polsce koncentruje się głównie na przemycie kokainy, praniu pieniędzy oraz wykorzystaniu fasadowych podmiotów gospodarczych. Zorganizowana przestępczość narkotykowa powiązana z kartelami narkotykowymi stanowi realne, choć specyficzne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego w Polsce.

Kasynojavarman / Shutterstock

Kasyno

Specyficzne zagrożenie?

W analizach bezpieczeństwa międzynarodowego rozważa się scenariusze, w których diaspora migrantów może pełnić funkcję pośrednią pomiędzy kartelami narkotykowymi a rynkami docelowymi w Europie.

Należy jednak podkreślić, że mimo licznych dowodów na istnienie szlaków przerzutowych kokainy z Ameryki Południowej do Europy, bardzo rzadko możliwe jest jednoznaczne wykazanie, iż to właśnie osiadła, legalna diaspora latynoamerykańska stanowiła kluczowy element tych struktur.

Chcesz porozmawiać z autorami? Napisz: marcin.terlik@redakcjaonet.pl ; szymon.piegza@redakcjaonet.pl