Liczba ofiar irańskich demontracji pozostaje nieznana. Według anonimowych urzędników irańskiego Ministerstwa Zdrowia, którzy rozmawiali z magazynem „Time”, zginęło 30 tys. osób, ale tylko w ciągu dwóch dni — 8 i 9 stycznia. Zeryfikowanie tych danych jest niemożliwe. Wśród zabitych są zarówno cywile, jak i członkowie sił bezpieczeństwa.

Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie ostrzegał Iran, wskazując zabójstwa pokojowo nastawionych demonstrantów i masowe egzekucje jako czerwone linie, które Teheran przekroczył. W efekcie marynarka wojenna USA przeniosła lotniskowiec „Abraham Lincoln” i towarzyszące mu okręty do regionu „na wszelki wypadek”.

Co najmniej jedna europejska linia lotnicza tymczasowo zawiesiła loty do Dubaju. O wysokim poziomie napięcia świadczy również fakt, że najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, przeniósł się do specjalnego podziemnego schronu w Teheranie. Stało się tak, gdy miejscowi urzędnicy uznali, że ryzyko potencjalnego amerykańskiego ataku jest większe niż wcześniej, podają źródła cytowane przez „Iran International”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dowódca irańskiej Gwardii Rewolucyjnej, generał Mohamed Pakpur, ostrzegł Amerykę i Izrael przed „błędnymi ocenami”, twierdząc, że jego siły są „gotowe niż kiedykolwiek” i że „ma palec na spuście”.

Izraelska gazeta „Haaretz” pisze z kolei, że skala rozmieszczenia amerykańskich sił nie ma jeszcze tak duża, jak w poprzednich okresach wzmożonego napięcia. Szef Centralnego Dowództwa USA (CENTCOM), generał Brad Cooper, odwiedził Izrael w weekend, aby uczestniczyć w spotkaniach koordynacyjnych na wypadek ewentualnego ataku na Iran.

W ostatnich tygodniach eskadra myśliwców F-15 została rozmieszczona w Jordanii z bazy lotniczej Seymour Johnson w USA i bazy RAF Lakenheath w Wielkiej Brytanii.

Eskadra ta stacjonowała już w Jordanii, m.in. w kwietniu 2024 r., przed pierwszym atakiem Iranu na Izrael. Dobrze poinformowane źródła amerykańskie twierdzą, że obecne rozmieszczenie sił jest „tylko kwestią rotacji” i ma na celu zastąpienie innych samolotów, które zostaną ponownie rozmieszczone w Jordanii w 2025 r. Jednak eskadry powracające do Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych nie zostały jeszcze zauważone w otwartych źródłach, co oznacza, że obecnie na Bliskim Wschodzie stacjonuje ok. 35 samolotów F-15.

Samoloty te mają na celu wzmocnienie zdolności obronnych i nie są przeznaczone do przeprowadzania ataków w Iranie.

Co jeszcze zostało rozmieszczone

Przybyciu myśliwców towarzyszyło również ok. 40 lotów transportowych i logistycznych z ich macierzystych baz do Jordanii i Arabii Saudyjskiej, a także ok. 10 tankowców powietrznych.Brytyjskie Królewskie Siły Powietrzne (RAF) poinformowały również, że wysłały kilka myśliwców Typhoon do Kataru — wyłącznie w celach obronnych.

Według otwartych źródeł, w ciągu ostatnich dwóch dni odnotowano również ok. 10 dodatkowych lotów z Fort Hood w Teksasie do Kuwejtu.

W Fort Hood znajdują się dwie baterie THAAD, ale nie jest jeszcze jasne, czy Trump faktycznie rozmieszcza ten system przeciwrakietowy, który już dowiodł swojej skuteczności przeciwko pociskom z Iranu i Jemenu podczas poprzedniego rozmieszczenia w Izraelu. W zeszłym tygodniu przedstawiciele władz USA poinformowali dziennik „Wall Street Journal”, że planowane jest rozmieszczenie dodatkowych systemów THAAD i Patriot na Bliskim Wschodzie w celu ochrony kluczowych baz amerykańskich, w tym:

  • kwaterę główną CENTCOM w bazie lotniczej Al-Udeid w Katarze [którą Iran zaatakował w czerwcu ub.r. po amerykańskim uderzeniu na jego obiekty jądrowe, ale większość tych pocisków została przechwycona]
  • kwaterę główną 5. Floty USA w Bahrajnie

Przybywa lotniskowiec „Abraham Lincoln”

Ponadto w zeszłym tygodniu Stany Zjednoczone ogłosiły, że grupa uderzeniowa lotniskowca Abraham Lincoln przemieszcza się z Morza Południowochińskiego na Bliski Wschód. Przepłynęła przez Cieśninę Malakka w zeszły wtorek i jeśli poruszała się z ostatnią odnotowaną prędkością 20 węzłów (ok. 37 km/godz.) u wybrzeży Indonezji, powinna już dotrzeć w pobliże Iranu, u wybrzeży Półwyspu Arabskiego.

Jego dokładna aktualna lokalizacja nie została jeszcze opublikowana w otwartych źródłach.

Lotniskowiec eskortują trzy niszczyciele, a cała grupa uderzeniowa dysponuje siłą ognia kilkudziesięciu myśliwców i setek pocisków manewrujących, jak podaje Haaretz.

W zeszłym tygodniu do regionu wysłano podobno kilka dodatkowych amerykańskich niszczycieli, wyposażonych w systemy obrony przeciwrakietowej, które pomogły Izraelowi podczas poprzednich ataków irańskich.

Izraelskie Ministerstwo Turystyki opracowało plan ewakuacji turystów na wypadek wojny z Iranem. Chodzi o 42 tys. osób przebywających obecnie w Izraelu. Resort wyjaśnił stacji Channel 12, że chociaż nie jest to jego wyłączna odpowiedzialność, istnieją plany skontaktowania się z turystami i zorganizowania transportu do lądowych przejść granicznych, donosi „The Times of Israel”.

„Ministerstwo jest gotowe do natychmiastowego działania w razie potrzeby” — czytamy w oświadczeniu.

Tymczasem izraelskie linie lotnicze ogłosiły, że w razie potrzeby złagodzą warunki anulowania biletów lotniczych ze względu na obawy, że wojna z Iranem może się nasilić, co prawdopodobnie doprowadziłoby do zawieszenia lotów.

Ponieważ Izrael znajduje się w stanie wysokiej gotowości z powodu możliwej eskalacji konfliktu, kilka linii lotniczych odwołało już niektóre loty do i z Bliskiego Wschodu.