• Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, czyli dzień przed 81. rocznicą wyzwolenia Auschwitz. Wówczas mężczyzna, który najprawdopodobniej jest zawodnikiem tzw. freak-fightów i uczestnikiem telewizyjnego programu „Eksperyment odsiadka”, wykazał agresywną postawę wobec grupy obywateli Izraela.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

  • Co dokładnie wydarzyło się na krakowskim lotnisku?
  • Jakie komentarze wygłaszał agresywny mężczyzna?
  • Jak zareagowały służby na miejscu?
  • Czy mężczyzna został wyproszony z lotniska?

— Dlaczego przyjechaliście do Polski? Dlaczego? To jest Polska — krzyczał, agresywnie wymachując rękami, co potwierdza nagranie zamieszczone w mediach społecznościowych przez dziennikarkę Karolinę Korwin-Piotrowską. Mężczyzna twierdził również, że „to jest jego kraj” i wykrzykiwał hasło: „niech żyje Polska”. Na miejscu interweniowały Służby Ochrony Lotniska oraz Straż Graniczna. Nie wezwano jednak policji.

Oficer prasowy z krakowskiej policji poinformował Onet, że nie wpłynęło zgłoszenie dotyczące zdarzenia, lecz podjęte zostaną czynności sprawdzające. — Będziemy sprawdzali, czy to zdarzenie wyczerpuje znamiona wykroczenia oraz, czy będzie potrzeba, aby poszkodowana osoba zgłosiła oficjalne zawiadomienie — dodał.

Komentarz rzeczniczki lotniska w Krakowie

Skontaktowaliśmy się także z rzeczniczką prasową lotniska w Krakowie, która poinformowała, że agresywny mężczyzna był pasażerem, który oczekiwał na swój lot. Po interwencji Straży Granicznej „miał się jednak uspokoić”.

— Ta osoba jest nam znana. Znamy imię i nazwisko. Po całym zajściu mężczyzna wsiadł do samolotu i odleciał. Będziemy dokładnie analizować zapis z monitoringu, aby zdecydować, co z tym materiałem zrobić — powiedziała Onetowi rzeczniczka Monika Chylaszek. Nie wykluczyła również zgłoszenia sprawy policji.

Lotnisko w Krakowie wydało oświadczenie, w którym dementuje wcześniejsze doniesienia innych mediów, że agresywny mężczyzna był pracownikiem portu lotniczego.