We wtorek 27 stycznia rząd premier Włoch Giorgii Meloni w pośpiechu próbował opanować kryzys wizerunkowy po tym, jak amerykańska Służba Imigracyjna i Celna (ICE) potwierdziła, że jej funkcjonariusze wezmą udział w zabezpieczaniu przyszłomiesięcznych Zimowych Igrzysk Olimpijskich we Włoszech.

Partie opozycyjne zareagowały ze wściekłością, gdy wyszło na jaw, że agencja — uwikłana w liczne kontrowersje po tym, jak w ostatnich tygodniach jej funkcjonariusze deportacyjni zabili w Minneapolis dwoje obywateli USA — ma uczestniczyć w operacjach bezpieczeństwa podczas igrzysk, które rozpoczną się 6 lutego.

Decyzja o dopuszczeniu ICE do zabezpieczania igrzysk miała być technicznym szczegółem, a stała się politycznym zapalnikiem. Spór o bezpieczeństwo szybko przerodził się w debatę o suwerenności, prawach człowieka i granicach współpracy z administracją USA.

Minister spraw zagranicznych Antonio Tajani powiedział we wtorek, że „to nie będą ci sami ludzie, których widzieliśmy na ulicach Minneapolis”.

Byłem we Włoszech jednym z najostrzejszych krytyków [nalotów ICE]… ale to nie tak, jakby miało tu przyjechać SS

— dodał nawiązując do nazistowskiej formacji paramilitarnej.

Jak poinformował Tajani, jeszcze tego samego dnia ambasador USA Tilman Fertitta miał spotkać się z ministrem spraw wewnętrznych Matteo Piantedosim, aby doprecyzować plany dotyczące zabezpieczenia igrzysk.

Kto naprawdę będzie pilnował igrzysk?

Kontrowersje wybuchły w poniedziałek, gdy Attilio Fontana, prezydent Lombardii — jednego z północnych regionów goszczących zawody — błędnie zasugerował, że agenci ICE mieliby jedynie pomagać w ochronie wiceprezydenta USA J.D. Vance’a oraz sekretarza stanu Marco Rubio, którzy mają wziąć udział w ceremonii otwarcia 6 lutego na stadionie San Siro w Mediolanie.

Pierścienie olimpijskie instalowane w Livigno we Włoszech, 26 stycznia 2026 r.

Pierścienie olimpijskie instalowane w Livigno we Włoszech, 26 stycznia 2026 r.KEITA IIJIMA / YOMIURI / THE YOMIURI SHIMBUN VIA AFP / AFP

ICE szybko próbowało doprecyzować swoją rolę. „Podczas igrzysk jednostka Wydział Dochodzeń Bezpieczeństwa Krajowego (HSI) w ramach ICE będzie wspierać amerykańską Dyplomatyczną Służbę Bezpieczeństwa Departamentu Stanu oraz władze kraju-gospodarza w identyfikowaniu i ograniczaniu zagrożeń ze strony międzynarodowych organizacji przestępczych. Całość działań bezpieczeństwa pozostaje pod wyłączną kontrolą włoskich władz”.

HSI, która ma swoje przedstawicielstwa we Włoszech i wielu innych krajach, jest częścią ICE, ale działa niezależnie od jednostki zajmującej się deportacjami na terenie USA.

Funkcjonariusze ICE przygotowują się do interwencji wobec protestujących, którzy zgromadzili się na przedmieściach Minneapolis w stanie Minnesota w USA, 26 stycznia 2026 r.

Funkcjonariusze ICE przygotowują się do interwencji wobec protestujących, którzy zgromadzili się na przedmieściach Minneapolis w stanie Minnesota w USA, 26 stycznia 2026 r.PAP/EPA/CRAIG LASSIG / PAP

Podobnie jak inne agencje federalne, HSI w ostatnim czasie częściej wspierała pion ICE odpowiedzialny za zatrzymania i deportacje, odkąd administracja Donalda Trumpa zaostrzyła politykę migracyjną. Na co dzień jednak HSI koncentruje się na ściganiu poważnych przestępstw, takich jak wykorzystywanie dzieci, handel ludźmi czy cyberprzestępczość.

Amerykański Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) nie odpowiedział na pytania dotyczące tego, czy do Mediolanu lub Cortiny d’Ampezzo zostaną wysłani nowi agenci, czy też działania ograniczą się do personelu z rzymskiego biura terenowego.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo „Nie są mile widziani”

Meloni już wcześniej spotkała się z krytyką za obronę prezydenta USA Donalda Trumpa po jego groźbach aneksji Grenlandii.

Ten rząd to żart i całkowicie podporządkował się takim ludziom jak Trump, którzy każdego dnia nas obrażają, zagrażają światowemu pokojowi i usprawiedliwiają nieludzkie, odrażające działania, takie jak te popełniane przez ICE

— powiedział Riccardo Ricciardi, poseł opozycyjnego Ruchu Pięciu Gwiazd.

Alessandro Zan, eurodeputowany centrolewicowej Partii Demokratycznej, określił sytuację jako „nie do zaakceptowania”.

„We Włoszech nie chcemy ludzi, którzy depczą prawa człowieka i działają poza jakąkolwiek demokratyczną kontrolą” — napisał na platformie X.

— Jeśli włoski rząd potrzebuje pomocy ICE, oznacza to nie tylko porażkę w kwestii bezpieczeństwa, ale również niebezpieczne odejście od podstawowych zasad — stwierdziła Maria Chiara Gadda, posłanka centrowej partii Italia Viva.

Do krytyki dołączyli także lokalni liderzy. Giuseppe Sala, lewicowy burmistrz Mediolanu, który będzie gospodarzem kilku olimpijskich konkurencji, powiedział w radiu RTL 102.5, że ICE „nie jest mile widziana”.

To formacja, która zabija… Nie są mile widziani w Mediolanie, nie ma co do tego wątpliwości. Czy naprawdę nie możemy choć raz powiedzieć Trumpowi »nie«?

— powiedział.

Presja społeczna również rośnie. Do wtorku dwie petycje, wzywające rząd do zablokowania wjazdu ICE i jej działalności we Włoszech, zebrały łącznie ponad 50 tys. podpisów.