Osuwisko o długości 4 km nie zatrzymuje się, a domy znajdujące się w odległości 50-70 m od jego krawędzi mogą runąć — ostrzegły miejscowe władze, według których liczba ewakuowanych może wzrosnąć.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
- Jak długo ma osuwisko w Niscemi?
- Jakie kroki podjęto w związku z osuwiskiem?
- Ilu mieszkańców ewakuowano z Niscemi?
- Kiedy wybudowano wiele domów w obszarze zagrożenia?
Potężne osuwisko dewastuje Niscemi
— Sytuacja jest dramatyczna, dotknęła nas tragedia, która nas naznaczyła i naznaczy na najbliższe miesiące i lata — oświadczył burmistrz Niscemi Massimiliano Conti. Wyjaśnił, że czerwona strefa zakazu pobytu została wyznaczona na odcinku 150 m od skraju osuwiska. W mieście obowiązuje stan wyjątkowy. Zniszczenia są duże, nawierzchnie dróg popękane.
Szef włoskiej Obrony Cywilnej Fabio Ciciliano powiedział, że sytuacja jest trudna. — Całe wzgórze osuwa się na równinę miasta Gela. Podkreślił, że niezbędne jest definitywne przeniesienie mieszkańców wielu domów. Lokalne media na Sycylii zaznaczają, że na razie nie jest możliwe oszacowanie strat.
Władze miejscowości, zamieszkanej przez ponad 25 tys. osób, przekazały jednocześnie, że gdy sytuacja na to pozwoli, konieczne będzie sprawdzenie ewentualnych przypadków samowoli budowlanej na terenie, na którym doszło do osuwiska.
— Ale wiele domów zostało wzniesionych tam przed 1977 r., kiedy nie było wymogu uzyskania zgody na budowę, a więc nie było to naruszenie przepisów — oświadczył wiceburmistrz Niscemi, Pietro Stimolo.
PAP/EPA / PAP
Osuwisko w sycylijskim mieście Niscemi – 26 stycznia, 2026 r.
PAP/EPA / PAP
Osuwisko w sycylijskim mieście Niscemi – 26 stycznia, 2026 r.
PAP/EPA / PAP
Osuwisko w sycylijskim mieście Niscemi – 26 stycznia, 2026 r.
Już w 1997 r. ówczesne kierownictwo Obrony Cywilnej alarmowało, że nie ma właściwej kontroli w dzielnicach, znajdujących się na obszarze, na którym istnieje zagrożenie geologiczne. W 2000 r. wyburzono tam 48 domów, a także, wśród protestów niektórych mieszkańców, XVIII-wieczny kościół — odnotowały włoskie media.