20 stycznia FC Barcelona poinformowała o urazie mięśniowym Ferrana Torresa. Hiszpan opuścił dwa mecze – Ligi Mistrzów ze Slavią Praga i La Ligi z Realem Oviedo – w efekcie w wyjściowym składzie zagrał Robert Lewandowski. Hansi Flick podczas konferencji prasowej przed środowym starciem z FC Kopenhagą w ostatniej kolejce fazy ligowej LM potwierdził, że Torres uporał się już z problemami zdrowotnymi.
W tej sytuacji naturalnym stało się pytanie, czy od razu wróci do pierwszego składu kosztem Lewandowskiego. Według hiszpańskich mediów nie nastąpi to w starciu z FC Kopenhagą.
ZOBACZ WIDEO: Wojna o ręcznik! Kuriozalne sceny w finale Pucharu Narodów Afryki
„Mundo Deportivo” ustaliło, że Torres – wbrew zapowiedziom Flicka – nie jest jeszcze gotowy, by rozegrać całe spotkanie. W tej sytuacji w pierwszym składzie ma wyjść Lewandowski, a Hiszpan być może dostanie szansę z ławki rezerwowych. Tak samo twierdzi kolejny znany kataloński dziennik – „Sport”
Również madryckie gazety – „AS” i „Marca” – awizują występ 37-letniego Polaka od pierwszej minuty. Miejsca na skrzydłach w ataku „Dumy Katalonii” mają z kolei zająć Raphinha i Lamine Yamal.
Wszystkie podane źródła nie mają wątpliwości, że bramki FC Barcelony będzie strzegł Joan Garcia, a na ławce rezerwowych usiądzie Wojciech Szczęsny.