- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Dane płynące z frontu są dla Moskwy druzgocące. Łączna liczba rosyjskich ofiar (zabitych, rannych i zaginionych) sięgnęła 1,2 mln osób, z czego sama liczba zabitych szacowana jest na 275 tys. do 325 tys. Dla porównania Ukraina straciła w walce od 100 tys. do 140 tys. żołnierzy.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
- Jakie są straty rosyjskich żołnierzy od początku inwazji na Ukrainę?
- Ile wynoszą straty Ukraińców w porównaniu do Rosjan?
- Jakie są powody niewielkich zysków terytorialnych Rosji?
- Jakie skutki ma wojna dla rosyjskiej gospodarki?
Porażające straty ludzkie w Rosji. „Gorzej niż w Wietnamie”
Jak pisze CNN, skala rosyjskiej klęski staje się jeszcze bardziej wyraźna, gdy zestawimy ją z historią:
- straty Rosji są pięciokrotnie wyższe niż jej łączne straty we wszystkich wojnach od 1945 r., wliczając w to Afganistan i obie wojny czeczeńskie,
- w samym grudniu Moskwa traciła 1000 żołnierzy dziennie,
- w latach 80. w Afganistanie ZSRR stracił 20 tys. ludzi w ciągu 10 lat; obecnie Rosja traci 30 tys. ludzi w zaledwie miesiąc.
Raport CSIS bezpośrednio uderza w narrację, którą powiela m.in. Donald Trump, twierdząc, że „rozmiar zwycięży”, a wygrana Rosji jest nieunikniona. Eksperci wskazują, że Ukraina wciąż posiada znaczącą przewagę defensywną.
Dzięki strategii „obrony w głąb” — wykorzystującej pola minowe, okopy, drony i artylerię — Kijów zniweczył rosyjskie plany szybkich postępów. Obecnie stosunek strat na polu bitwy wynosi od 2,5 do 2 na korzyść Ukrainy.
Zyski mierzone w metrach. „Gorzej niż nad Sommą”
Mimo gigantycznego poświęcenia ludzi rosyjskie zyski terytorialne są marginalne. Jak wynika z raportu CSIS, od 2022 r. Rosja zwiększyła obszar kontrolowanej Ukrainy o zaledwie 12 proc., a w ciągu ostatnich dwóch lat zajęła mniej niż 1,5 proc. terytorium zaatakowanego kraju.
Postępy Rosjan w kluczowych punktach są wręcz upokarzające dla „drugiej armii świata”:
- w Czasiw Jarze: 14,6 metrów dziennie,
- w Kupiańsku: niecałe 23 metry dziennie,
- w Pokrowsku: 69 metrów dziennie.
To wyniki gorsze niż te osiągane przez wojska alianckie podczas krwawej bitwy nad Sommą w 1916 r.
Wojna trwale niszczy rosyjską gospodarkę — zauważa CNN. Rosja przestaje być światową potęgą i staje się „drugo- lub trzeciorzędną siłą ekonomiczną”. Kraj zmaga się z wysoką inflacją, niedoborem rąk do pracy i słabym popytem.
Choć produkcja amunicji pompuje PKB, nie buduje długoterminowego dobrobytu. Rosja dramatycznie odstaje też w sektorze wysokich technologii — żadna rosyjska firma nie mieści się w setce największych firm technologicznych globu, a w rankingu rozwoju sztucznej inteligencji Moskwa przegrywa z takimi krajami jak Malezja czy Arabia Saudyjska.
Mimo tragicznych danych autorzy raportu ostrzegają: Władimir Putin prawdopodobnie nie zgodzi się na pokój bez dalszej, zdecydowanej presji ze strony Zachodu. Jeśli Stany Zjednoczone i Europa nie wykorzystają w pełni swojego potencjału militarnego i gospodarczego, Putin będzie kontynuował walkę, nawet jeśli oznaczać to będzie kolejne miliony ofiar.