Kilka dni wcześniej Maksymilian Zejdler opowiedział o swojej decyzji na antenie Polskiego Radia RDC w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem. Nie krył wzruszenia, mówiąc o relacjach z rodziną ze strony mamy.
Zrobiłem to dlatego, że bardzo jestem zżyty i z mamą, i z babcią. I z dziadkiem byłem bardzo zżyty. Dziadek włożył ogromny wysiłek w moje wychowanie. Poczułem, że chciałbym mu się w ten sposób odwdzięczyć, jako taki symboliczny gest. Miał do mnie ogromną słabość i bardzo mnie ta myśl o nim rozczula. To był człowiek o dosyć szorstkiej naturze, ale przy mnie zmieniał się całkowicie. Miał do mnie wyjątkowe serce i tak to jest taki ukłon w jego stronę
— wyznał Maksymilian Zejdler.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dlaczego Maksymilian Zejdler zrezygnował z nazwiska ojca?
Jak Krzysztof Ibisz zareagował na decyzję syna?
Co powiedział Maksymilian o relacjach z rodziną?
Jakie powody miała decyzja Maksymiliana o przyjęciu nazwiska matki?
Syn Krzysztofa Ibisza zrezygnował z jego nazwiska. Prezenter reaguje na decyzję Maksymiliana
Po tych słowach w mediach zawrzało. Internauci zaczęli domyślać się, że w rodzinie Ibiszów mogło dojść do poważnego konfliktu. Krzysztof Ibisz szybko zdementował te plotki w rozmowie z Cezarym Wiśniewskim z „Faktu”.
Mój syn był bardzo związany ze swoim dziadkiem, którego już, niestety, nie ma z nami. Wspaniałym reżyserem, dyrektorem kilku teatrów, osobowością teatru – Wojciechem Zejdlerem. I z szacunku dla dziadka postanowił mieć to nazwisko, bo ten ród się kończy, dlatego, że nazwisko nosi jego mama, moja była żona i tam nie ma męskiego potomka. No więc taka tradycja mojego syna i on ją szanuje i absolutnie też byłem za
— wytłumaczył prezenter
Krzysztof Ibisz z synem MaksymilianemAndras Szilagyi / MW Media
Jak się okazuje, powodów było jednak więcej. Prowadzący „Awanturę o kasę” zdradził, że Maksymilian chciał budować swoją przyszłość bez łatki „syna sławnego ojca”.
Jest jeszcze jeden powód tej decyzji, bo mój syn wiedział, że będzie zdawał do szkoły teatralnej i bardzo nie chciał, by z góry był brany za syna Krzysztofa Ibisza. I dostał się do Akademii Teatralnej w Krakowie absolutnie anonimowo. Tak że, synu, wielki szacunek!
— dodał Krzysztof Ibisz.
Krzysztof Ibisz z synem MaksymilianemAndras Szilagyi / MW Media
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku.
Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.