Według ustaleń śledczych, pedagożka przez ponad rok wykorzystywała seksualnie chłopca, doprowadzając go do obcowania płciowego. W tym czasie zacieśniała także jego relację z własnym synem, organizując wspólne wyjścia i spotkania. Na nagraniu wideo, które ujrzało światło dzienne, widać, jak obaj chłopcy spędzają razem czas w poczekalni lekarskiej.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jak długo trwały nadużycia seksualne?

Czy nauczycielka została oskarżona o inne przestępstwa?

Kiedy odbędzie się rozprawa przygotowawcza?

Czy ofiara jest obecnym uczniem szkoły?

Do zatrzymania Craig doszło w grudniu, po ponad roku trwających nadużyć. W styczniu 2024 r. kobieta urodziła dziecko. Badania DNA potwierdziły, że ojcem jest nastolatek. Nie było to dla niego zaskoczeniem. W mediach społecznościowych pisał: „Nie potrzeba testu”, sugerując podobieństwo noworodka do siebie.

We wtorek 33-latka przyznała się do wszystkich stawianych jej 15 zarzutów, w tym do wielokrotnych gwałtów, czynów lubieżnych wobec dziecka, posiadania materiałów z wykorzystywaniem seksualnym nieletnich oraz obcowania płciowego z osobą małoletnią.

Szkoła reaguje. Nie ma zagrożenia dla innych uczniów

Po ujawnieniu sprawy dyrektor Frederick Irwin Anglican School Tracey Gray skierowała do rodziców i opiekunów oficjalny list, w którym zapewniła, że domniemana ofiara nie jest obecnym uczniem placówki.

„Z przykrością informuję, że nauczycielka naszej szkoły została zatrzymana przez policję i oskarżona o przestępstwa na tle seksualnym wobec dziecka. Otrzymała zakaz pojawiania się w szkole. Z informacji, jakie posiada szkoła, wynika, że nie ma podstaw do obaw o bezpieczeństwo żadnego dziecka” — oświadczyła.

Sędzia skierowała sprawę do Sądu Okręgowego na rozprawę przygotowawczą, która ma się odbyć 27 marca. Do tego czasu pedagożka pozostanie na wolności, ma jednak zakaz kontaktu z osobami poniżej 18. roku życia — w tym ze swoim starszym synem. Wyjątkiem jest nowo narodzone dziecko.