• Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

Czeskie partie opozycyjne poinformowały o swojej decyzji w sprawie próby zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Izby Poselskiej podczas wspólnej konferencji prasowej, która odbyła się w środę. Chcą głosować nad wotum nieufności dla Andreja Babisza, który objął urząd premiera w połowie grudnia ubiegłego roku.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Żądania opozycji mają związek ze sprawą wiadomości, które minister spraw zagranicznych Petr Macinka wysyłał do jednego z doradców prezydenta Czech Petra Pavla. Ten uważa, że były to próby wywierania nacisku i szantażu w sprawie powołania członka rządu.

  • Dlaczego czeska opozycja domaga się odwołania premiera?
  • Co zawierała wiadomość ministra Macinki?
  • Kiedy odbyła się konferencja prasowa opozycji?
  • Jak Babisz skomentował sytuację w Izbie Poselskiej?

Opozycja chce odwołać premiera Czech po miesiącu jego rządów. „Nie ma żadnych zasad moralnych”

Czeska opozycja domaga się dymisji Babisza właśnie z powodu tych wiadomości, a także sposobu, w jaki premier naszych południowych sąsiadów zareagował na całą aferę. Zdaniem przedstawicieli partii opozycyjnych jego środowe oświadczenie w Izbie Poselskiej było niewystarczające. Jak donosi korespondent TASR w Pradze, „według nich zbagatelizował całą sytuację”, nazywając wiadomości od Macinki „niefortunnymi”.

Opozycja oczekiwała, że Babisz zdecydowanie zdystansuje się od wiadomości Macinki. „Widzieliśmy jedynie całkowitą trywializację wiadomości Petra Macinki. Premier eufemistycznie określa te mafijne metody jako coś niefortunnego. Żadnego dystansu, żadnego odrzucenia, żadnych przeprosin dla prezydenta. Ten rząd nie ma żadnych zasad moralnych i rozwiązuje jedynie kwestię mandatu Filipa Turka. Dlatego będziemy apelować o wotum nieufności” — pisze lider partii STAN Vit Rakuszan na portalu X.

Babisz w środowym oświadczeniu stwierdził, że „chce rozwiązać sytuację z oboma politykami, ale nie publicznie”. Podkreślił również, że nie chce toczyć wojny z Zamkiem Praskim, czyli miejscem, w którym stacjonuje prezydent.