Jeszcze dwie dekady temu internet przez linię telefoniczną kojarzył się z charakterystycznym dźwiękiem modemu i prędkościami liczonymi w kilobitach na sekundę. Dziś ta sama infrastruktura, składająca się z dwóch cienkich przewodów, może posłużyć do transmisji danych na poziomie pełnego gigabita. Eksperyment przeprowadzony w Wielkiej Brytanii pokazuje, że zapomniane kable telefoniczne mogą zyskać zupełnie nowe życie.
Starsze budynki mieszkalne w Wielkiej Brytanii często nie były projektowane z myślą o nowoczesnych sieciach komputerowych. W wielu z nich próżno szukać gniazd Ethernet, a jedyną dostępną infrastrukturą pozostają instalacja elektryczna i klasyczne linie telefoniczne. Autor bloga The HFT Guy zmagał się z tym samym ograniczeniem. Próby wykorzystania adapterów Powerline, przesyłających dane przez przewody elektryczne, szybko ujawniły ich słabości związane ze stabilnością i jakością połączenia. To doświadczenie skłoniło go do poszukania alternatywy, która nie wymagałaby kucia ścian ani prowadzenia nowych kabli przez całe mieszkanie.
Telefoniczna miedź kontra Ethernet
Na pierwszy rzut oka pomysł wykorzystania linii telefonicznych do transmisji danych wydaje się dość sensowny. Zarówno skrętka Ethernet, jak i kabel telefoniczny opierają się na miedzianych przewodach. Różnice okazują się jednak zasadnicze. Standardowa skrętka zawiera najczęściej osiem żył, podczas gdy linia telefoniczna dysponuje jedynie dwiema. Do tego dochodzi odmienna topologia instalacji. Linie telefoniczne w wielu domach są łączone szeregowo, z jednym punktem centralnym i licznymi odgałęzieniami. Sieci Ethernet wymagają połączeń typu gwiazda, z bezpośrednim dostępem do każdego punktu.
Te ograniczenia przez lata skutecznie blokowały pomysł wykorzystania telefonicznych kabli do budowy nowoczesnej sieci domowej.
Adapter, który zmienia zasady
Przełom przyniosło urządzenie GIGA Copper G4201, adapter Ethernet oparty na standardzie G.hn Wave 2. Rozwiązanie to pozwala przesyłać dane przez istniejące przewody telefoniczne lub koncentryczne, bez konieczności ingerencji w strukturę budynku. Technologia G.hn rozkłada sygnał na wiele podnośnych w szerokim paśmie częstotliwości i korzysta z zaawansowanych mechanizmów korekcji błędów, co przekłada się na niskie opóźnienia i wysoką przepustowość.
W praktyce konfiguracja okazała się zaskakująco prosta. Adapter został podłączony do routera standardowym kablem Ethernet, a następnie połączony z domową linią telefoniczną za pomocą złącza RJ11 w brytyjskim standardzie. W poszczególnych pokojach wystarczyło zamontować kolejne adaptery, aby uzyskać dostęp do sieci przez Ethernet lub stworzyć lokalny punkt Wi-Fi.
Gigabit w testach i realne ograniczenia
Seria testów potwierdziła, że transmisja danych na poziomie około 1 Gb/s przez domową instalację telefoniczną jest możliwa. Warto jednak pamiętać, że sama infrastruktura wewnętrzna nie zwiększy prędkości łącza oferowanego przez dostawcę internetu. Użytkownik z abonamentem 100 lub 200 Mb/s nadal pozostanie ograniczony parametrami umowy, choć zyska stabilną sieć lokalną bez dodatkowego okablowania.
Eksperyment pokazuje potencjał, jaki drzemie w rozwiązaniach, które jeszcze niedawno uznawano za relikt przeszłości.
W wielu starszych mieszkaniach linie telefoniczne zostały zamontowane na etapie budowy lub przez pierwszych lokatorów, a dziś pozostają nieużywane. Wykorzystanie ich do budowy domowej sieci lokalnej pozwala uniknąć prowadzenia kabli Ethernet przez pokoje i korytarze, oferując jednocześnie parametry zbliżone do nowoczesnych instalacji.
Od pisków modemu do gigabitów
Historia internetu przez linię telefoniczną zatoczyła zaskakujące koło. Na początku XXI wieku użytkownicy łączyli się z siecią za pomocą modemów V.90 i V.92, osiągając teoretyczne 56 kb/s, a w praktyce znacznie mniej. Później pojawiło się ADSL, oferujące prędkości do 24 Mb/s i przez lata stanowiące podstawę domowego internetu w wielu krajach. Dziś, w erze światłowodów GPON i sieci gigabitowych, stare przewody telefoniczne znów mogą znaleźć zastosowanie, choć będzie to rozwiązanie bardzo niszowe.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!