3 grudnia 2025 r. media obiegła wiadomość o śmierci Pawła Hartlieba — artysty, wokalisty i tancerza, prywatnie pierwszego męża Doroty Szelągowskiej. Pobrali się, gdy projektantka wnętrz miała zaledwie 20 lat, a ich małżeństwo zakończyło się niedługo po narodzinach dziecka.
Po tragedii wielu oczekiwało publicznej reakcji z jej strony. Ta jednak przez długi czas milczała. Dopiero w felietonie dla miesięcznika „Wysokie Obcasy Extra” zdecydowała się opowiedzieć o swoich uczuciach. „Trzeciego grudnia zmarł pewien człowiek. 24 lata temu, przez dwa lata, był moim mężem. Dał mi najwspanialszego syna, jakiego mogłabym sobie wyobrazić, a także mnóstwo radości i miłości. Jak dobrze, że rozstaliśmy się jeszcze w czasach, gdy internet był na korbkę. Dlatego nic o tym nie wiecie” — wyjaśnia.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Kiedy zmarł Paweł Hartlieb?
Jak długo był mężem Doroty Szelągowskiej?
Co Dorota Szelągowska myśli o ich związku?
Dlaczego syn Szelągowskiej nie nosi nazwiska Hartlieba?
Szelągowska przyznaje, że otrzymywała liczne telefony z prośbami o potwierdzenie informacji o śmierci byłego męża, ale nie zdecydowała się wtedy na żaden komentarz. „Tylko ja nigdzie nic nie wrzuciłam. Nic. Ani informacji, ani smutnej buźki, ani nic wesołego. Zamilkłam” — podkreśla.
Syn byłych małżonków nie nosi nazwiska biologicznego ojca. Jak wyjaśniła gwiazda TVN w rozmowie z Jastrząb Post: „Antek, odkąd skończył rok, był wychowywany przez Adama Sztabę, mojego byłego męża, który przejął nad nim opiekę. I kiedy miał 14-15 lat, zmienił nazwisko na nazwisko Adama”. Hartlieb nie miał z tym żadnego problemu i wyraził zgodę na zmianę nazwiska.