Osoby, które nadal mają styczność z poprzednimi wersjami Windowsa – nawet z popularną „dziesiątką” – z pewnością dostrzegają różnicę w działaniu oprogramowania. Interfejs „jedenastki” sprawia wrażenie mniej responsywnego i potrzebuje więcej czasu na wyświetlenie tych samych elementów, co starsze systemy Microsoftu. Pewien entuzjasta postanowił sprawdzić przyczynę tego zjawiska i znalazł winowajcę.
Windows 11 działa wolniej, żeby interfejs wyglądał nowocześniej
Windows 11 mierzy się z falą krytyki. Niezależne testy wykazały, że system ten wykonuje wiele czynności wolniej od swoich poprzedników. Nowy produkt Microsoftu najlepiej poradził sobie jedynie z kopiowaniem plików, co stanowi jednak marne pocieszenie. Dlaczego Windows 11 wypada najgorzej nawet w obsłudze podstawowych aplikacji? Jeden z internautów postanowił to sprawdzić. Okazuje się, że przyczyną może być pogoń za nowoczesnym interfejsem.
Kluczem do zrozumienia problemu jest język XAML, który dla Microsoftu ma priorytetowe znaczenie. Wraz z wersją 1903 systemu Windows 10 firma zaczęła wdrażać rozwiązania pozwalające na implementację elementów platformy UWP (opartych na XAML) w starszych aplikacjach Win32, takich jak Menedżer zadań. To właśnie na nim skupił się tester, wykazując, że Windows 11 potrzebuje więcej czasu na wyświetlenie tego samego elementu niż Windows 10.
Jednocześnie komputer zużywa przy tym więcej zasobów, obciążając procesor i kartę graficzną w znacznie większym stopniu niż dotychczas. Teoretycznie wykorzystanie GPU powinno być korzystne – jak zauważa youtuber, renderowanie oparte wyłącznie na CPU jest zazwyczaj wolniejsze. Karta graficzna potrzebuje jednak czasu na „rozruch”. Można to porównać do wyścigu samochodu z rowerem: na długim dystansie auto będzie szybsze, ale na odcinku 50 metrów rowerzysta dotrze do celu, zanim kierowca zdąży w ogóle ruszyć.
Windows 11 potrzebuje więc więcej czasu na wyrenderowanie okna, mimo że w trakcie tego procesu na ekranie nic się nie dzieje, a użytkownik widzi dopiero efekt końcowy. Internauta sugeruje, że prawdopodobnie mamy do czynienia z błędem – być może system próbuje przetworzyć animację, która ostatecznie się nie wyświetla. Dlatego wyłączenie animacji w ustawieniach systemowych może przynajmniej odrobinę przyspieszyć działanie interfejsu:
- Ustawienia;
- Ułatwianie dostępu;
- Efekty wizualne;
- Efekty animacji.
Warto jednak pamiętać, że wyłączenie efektów animacji może wpłynąć także na aplikacje firm trzecich (na przykład blokując „superreakcje” na Discordzie). Jest to jednak tylko połowiczne rozwiązanie. Autor materiału uważa, że wraz z rozwojem coraz bardziej efektownych interfejsów sytuacja będzie się pogarszać, a my jesteśmy świadkami poświęcania wydajności na rzecz estetyki.