Vampire: The Masquerade – Bloodlines 2 okazało się jednym z większych rozczarowań zeszłego roku. Długo wyczekiwana kontynuacja kultowego RPG-a zawiodła fanów niemal na każdym kroku, a do porażki gry przyznał się nawet jej wydawca – firma Paradox. Mimo to deweloperzy zobowiązali się do dalszego rozwoju tytułu po jego premierze, a teraz otrzymaliśmy wgląd w ich plan działania.

Plan rozwoju Bloodlines 2

Studio The Chinese Room udostępniło na Steamie roadmapę na rok 2026, która zawiera trzy najważniejsze etapy. Pierwszym jest walentynkowa aktualizacja, której premiera zaplanowana jest na 11 lutego. Wprowadzi ona do Bloodlines 2 nowe elementy kosmetyczne, łupy z przeciwników oraz poprawki błędów.

Potencjalnie znacznie bardziej interesująca zawartość zostanie jednak udostępniona nieco później. Na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2026 roku powinno zadebiutować pierwsze rozszerzenie zatytułowane Loose Cannon. Zawiera ono nową opowieść skupiającą się na postaci Benny’ego Muldoona, zwanego również psem gończym księcia Campbella, który wierzy w przewagę brutalnej siły.

Z kolei drugie rozszerzenie powinno zadebiutować gdzieś pomiędzy drugim, a trzecim kwartałem 2026 roku. Nosi tytuł The Flower & the Flame i według opisu na Steamie przeprowadzi graczy przez „mroczną, artystyczną podróż Ysabelli, dążącej do stworzenia swojego opus magnum”.

Gracze krytykują deweloperów

Miło, że deweloper wywiązuje się ze swojej obietnicy, jednak pozostaje pytanie, czy dodatki będą w stanie przyciągnąć graczy z powrotem do Bloodlines 2. Obecnie gra budzi raczej znikome zainteresowanie – w chwili pisania tego tekstu bawią się w niej jedynie 92 osoby, a „peak” z ostatnich 24 godzin to 191 osób. Od premiery straciła ona więc 99% graczy na Steamie.

Dodatkowo, skoro tytuł został już uznany za porażkę, niedziwne byłoby, gdyby dodatki zostały przygotowane po taniości – byle były. Dla wielu graczy również sama ich zawartość zdaje się być mało interesująca. Zrozumiałe są więc mocno krytyczne komentarze pod postem twórców.

Głównym priorytetem powinno być zbudowanie wehikułu czasu, żebyście mogli cofnąć się w czasie i nigdy nie opublikować tej abominacji.

Roadmapa? Lepiej byłoby to nazwać „roadkill”. Pobieranie DLC z postaciami, które zostały zabite przez głównego bohatera, nie ma sensu. Co to daje? Ich własne motywacje? Czy dodaje to coś znaczącego do historii, skoro gra jest już ukończona i wydana? Odpowiedź brzmi: nie.

LOL. To nie jest roadmapa, to epitafium.

Jeżeli mimo to chcielibyście sprawdzić Bloodlines 2, gra dostępna jest na PC oraz konsolach PS5 i XSX/S. Niedawno Paradox obniżył jej polską cenę na Steamie do 250,99 zł w ramach regionalnych korekt. Warto również wspomnieć, że za przepustkę z dwoma dodatkami należy zapłacić 146,99 zł.

  1. Recenzja Vampire: Bloodlines 2. 21 lat czekania i jedno ukłucie rozczarowania

Vampire: The Masquerade - Bloodlines 2