W 2025 roku rynek energii elektrycznej w Polsce zamknął się z ceną 104 euro za megawatogodzinę, co lokuje kraj w górnej połowie europejskiej klasyfikacji. Dla porównania, średnia cena w Europie wynosiła nieco ponad 92 euro. Na Bałkanach i we Włoszech ceny były wyższe, najniższe stawki notowano w krajach nordyckich, takich jak Finlandia.

Portal wysokienapiecie.pl zwraca jednak uwagę na kontrakty spot, które są dla rynku energii papierkiem lakmusowym. Prognozy na przyszły rok nie napawają optymizmem. Kontrakty terminowe na 2027 rok są obecnie jednymi z najdroższych w całej Europie.

Energia w Polsce jest oferowana o ponad 100 proc. drożej niż we Francji. Ta może mieć szczególnie bolesne konsekwencje dla przedsiębiorstw potrzebujących stabilnych i przewidywalnych kosztów energii.

Dla wielu firm, szczególnie tych, które są energochłonne, wysokie ceny prądu mogą oznaczać trudne decyzje finansowe. Firmy albo zaryzykują zmianami w kontraktach, licząc na spadek cen w przyszłości, albo zdecydują się na znacznie wyższe wydatki energetyczne niż ich europejscy konkurenci.

Przyszłość może przynieść zmiany dzięki nowym inwestycjom w odnawialne źródła energii, takie jak morska farma wiatrowa Orlenu i Baltic Power. Mimo potencjalnych korzyści dla rynku spot, dla przedsiębiorstw zawierających długoterminowe kontrakty może być to niewielkie pocieszenie.

Jak czytamy, Polska stoi przed wyzwaniem efektywnej transformacji energetycznej, która pozwoli jej uniknąć zależności od paliw kopalnych. Niepewność co do przyszłych kosztów energii i wpływu na gospodarkę pozostaje poważnym wyzwaniem.

źródło: wysokienapiecie.pl