„Sweat” z 2020 roku, nakręcony przez szwedzko‑polskiego twórcę Magnusa von Horna i wyprodukowany przez polskie Lava Films, opowiadał historię influencerki fitness i jej zmagań z toksyczną popularnością. Film zebrał znakomite recenzje za świeże spojrzenie na temat samotności w epoce mediów społecznościowych oraz za wyrazistą główną rolę Magdaleny Koleśnik.

Co więcej, w 2020 r. tytuł dostał się na festiwal w Cannes. Niestety wydarzenie zostało odwołane z powodu pandemii. Teraz okazuje się, że „Sweat” stał się punktem wyjścia dla szykowanej przez Hollywood produkcji.

W amerykańskim remake’u główną rolę przejmie Ana de Armas, nominowana do Oscara za „Blonde”. Aktorka wcieli się w postać Emmy Kent, ambitnej trenerki fitness, marzącej o przebiciu swojej internetowej idolki, Kat Highbrook. Jej starannie budowany wizerunek zaczyna się rozpadać po fatalnym spotkaniu z gwiazdą, które zmusza ją do uwikłania się w niebezpieczną relację z obsesyjnym fanem o imieniu Trent.

Historia, podobnie jak w polskim oryginale, skupi się na presji wizerunku, samotności ukrytej pod perfekcyjnymi zdjęciami i cienkiej granicy między sławą a zagrożeniem.

Za sterami projektu stanie J Blakeson, brytyjski reżyser znany z „O wszystko zadbam”. Zdjęcia rozpoczną się 30 marca 2026 roku, a produkcja będzie realizowana w Los Angeles i Wielkiej Brytanii.

Ana de Armas ma za sobą intensywny 2025 r., z premierami „Balleriny” (spin-off „Johna Wicka”) i „Eden” Rona Howarda.