Michał Kubicki2026-01-29 10:28redaktor Bankier.pl

publikacja
2026-01-29 10:28

Podziel się

Czwartek 29 stycznia jest szczególnym dniem na rynkach
finansowych bowiem podporządkowanym reakcji na decyzję Fed w sprawie stóp procentowych.
Przerwa w cięciu zaserwowana przed dysydentów z USA i nieco jastrzębi ton
Powella miały jednak bardzo ograniczony wpływ na dolara, który i tak nie
omieszkał stracić do euro. Polski złoty walczył z euro o trwałe przełamanie na
kursie EUR/PLN poziomu 4,20 zł.

Maleje wartość dolara jako bezpiecznej przystani. Złoty siłuje się z euroMaleje wartość dolara jako bezpiecznej przystani. Złoty siłuje się z eurofot. Ricardo Reitmeyer / / Shutterstock

Skoro wszystko kręci się wokół dolara, warto zauważyć, że w
środę przed decyzją Fedu indeks dolara (DXY) zdołał odrobić około 1 proc. od okresowego dołka na poziomie 95,55 wczoraj. Pomóc mogły
komentarze sekretarza skarbu USA Scotta Bessenta, w których wykluczył interwencję
USA na parze USD/JPY. Wieczór znów sugerował osłabianie się amerykańskiej waluty
i to pomimo
braku cięcia stóp procentowych przez amerykańską Rezerwę Federalną
.

Kolejny rajdy cen złota i srebra na nowe szczyty potwierdza
jednak silny trend deprecjacji dolara. Kurs EUR/USD, po nocnej zwyżce w okolice
1,20, w czwartek rano lekko korygował się w dół i wynosił 1,1965 o godzinie
10.00.

„Niewykluczone, że znajdujemy się właśnie w fazie fali
istotnego wzrostu hedgingu (zabezpieczania pozycji) w dolarze amerykańskim, w
miarę jak maleje jego wartość jako bezpiecznej przystani. Próby wyznaczenia
dołka pozostają ryzykowne w sytuacji, gdy ruchy kursowe są całkowicie oderwane
od fundamentów makroekonomicznych i stóp procentowych. Podtrzymujemy nasze
preferencje w kierunku odbicia dolara, jednak do zapoczątkowania trwałego
ożywienia kursu USD niezbędne są przynajmniej mocne dane z amerykańskiej gospodarki”
– napisali w komentarzu globalni ekonomiści i stratedzy ING.

Po tym, jak notowania amerykańskiej waluty na
parze ze złotym po raz pierwszy od wiosny 2018 roku spadły poniżej 3,50 zł w
poprzednich dniach
, korekta w środę wyniosła kurs USD/PLN
powyżej 3,53 zł, ale w czwartek kurs dolara do złotego znów tracił i o godzinie
10.00 wynosił 3,5136 zł.  

Z kolei kurs EUR/PLN znów
był powyżej 4,20 zł. To obecnie poziom trudny do pokonania na kursie
euro-złoty, ale naruszany w ostatnich dniach. W czwartek kurs EUR/PLN wynosił 4,2063 zł, niemal tyle samo co na środowym zamknięciu. Warto jednak dodać, że w środę
para zeszła do poziomu 4,1953 zł, co było najniższym kursem od kwietnia 2025
r.

„Kurs EUR/PLN powrócił powyżej poziomu 4,20,
wykorzystując momentami ponad centowe umocnienie dolara w relacji do euro. W
naszej ocenie widać wyraźnie brak chęci złotego do pogłębiania aprecjacji.
Zastanawiające jest to zwłaszcza w kontekście dynamicznego wzrostu notowań
EUR/USD w ostatnich dniach, jak również pozytywnych niespodzianek w krajowych
danych za grudzień” – napisali w porannym komentarzu analitycy ING BSK.

Na najniższych poziomach w historii stabilizował się kurs EUR/CHF.
Wspólnotowa waluta wciąż była więc najtańsza w historii w relacji do CHF. Nie
było tak na parze CHF/PLN gdzie
swoje do powiedzenia miał silny złoty. Notowania pary frank-złoty co prawda pokazywały
lekkie umocnienie CHF do 4,5849 zł, ale odbywało się to w ramach obowiązującego
od zeszłorocznego kwietnia trendu bocznego między 4,50 zł a 4,60 zł. Spokojnie
było na funcie. Kurs GBP/PLN na poziomie
4,8577 zł oznaczał brak zmian względem środowego zamknięcia.  

MKu

Źródło: