Przełom w wojnie w Ukrainie?

Tydzień temu dziennikarze „Financial Times” nieoficjalnie ustalili, że Ukraina i USA miały rozważać zaproponowanie Rosji energetycznego rozejmu podczas kolejnej rundy rozmów pokojowych w Abu Zabi, które odbyły się 23 i 24 stycznia. W czwartek (29 stycznia) założyciel ukraińskiej dywizji „Kraken” Konstantin Niemiczew opublikował zdjęcie komunikatu, który według ukraińskiej stacji Priamyi Kanal rozpowszechniają rosyjskie grupy wojskowe. Informuje on, że od godziny 7:00 rano zaczął obowiązywać zakaz ostrzału wszelkich obiektów w Kijowie i obwodzie kijowskim oraz obiektów infrastruktury na terenie całej Ukrainy. „Wygląda na to, że po obu stronach obowiązuje energetyczny rozejm. Zobaczymy, jak go wyegzekwują” – napisał w czwartek Niemiczew.

Rosja nie chce komentować, ale TASS przypomina warunki Kremla

Tego samego dnia o rzekomy rozejm energetyczny, oraz negocjacje w jego sprawie, został zapytany rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. – Na razie nie mogę tego skomentować – powiedział Pieskow, cytowany przez państwową agencję TASS. Jej dziennikarze zaznaczyli, że pomysł ten należy do Ukrainy, ponieważ „rosyjskie siły zbrojne skutecznie zaatakowały obiekty wspierające ich machinę wojenną”. Jest to element rosyjskiej propagandy, zgodnie z którą to Ukraina jest obwiniana o wybuch wojny. Świadczy on jednak o odcięciu się państwowych mediów od tej propozycji. „Moskwa wielokrotnie podkreślała, że konieczne jest osiągnięcie trwałego pokoju, a nie tylko zawieszenia broni” – napisała TASS. 

Zobacz wideo Rosjanie karmią chatboty fałszywkami, by zmienić narrację

Ukraiński dziennikarz ma teorię, skąd pomysł zawieszenia broni

Zdaniem ukraińskiego dziennikarza Denisa Kazanskiego jeżeli doniesienia na temat rozejmu energetycznego są prawdą, to znaczy, że „Rosji tymczasowo skończyły się zapasy rakiet”. „Ostatnio Rosja kilka razy zaatakowała Kijów rakietami Cyrkon i model 2026. To znaczy tym, co właśnie wyskrobała i wyprodukowała. Eksperci tłumaczyli to problemami z amunicją. Być może teraz doszli do sytuacji, w której muszą gromadzić zapasy pocisków na kolejne ataki. Właśnie taki schemat powtarza się od czterech lat. Był okres wzmożonego ostrzału, a potem okres spadku, kiedy zapasy zostały uzupełnione. Teraz będą próbowali przedstawić ten okres akumulacji jako 'krok dobrej woli’ i 'hojną zgodę na zawieszenie broni'” – napisał dziennikarz. Stwierdził również, że kiedy Rosja uzupełni zapasy, może pojawić się informacja o rzekomym ataku ze strony Ukrainy – na wzór „ostrzału rezydencji Putina” – która będzie argumentem, aby zerwać porozumienie. 

Ukraina bez prądu. Zełenski alarmuje: Rosja szykuje atak

Warto zaznaczyć, że w wyniku rosyjskich ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną prądu nie ma nadal 610.000 kijowskich gospodarstw domowych – podała Agencja Reutera. Z kolei w środę Wołodymyr Zełenski ostrzegał przed nadchodzącym atakiem ze strony Rosji. „Rosjanie przygotowują kolejny, potężny atak – wskazują na to nasze dane wywiadowcze. Stany Zjednoczone, Europa i wszyscy nasi partnerzy muszą zrozumieć, jak bardzo dyskredytuje to rozmowy dyplomatyczne. Każdy rosyjski atak to robi” – napisał prezydent Ukrainy.

Więcej informacji na ten temat znajduje się w artykule: „USA podważają wersję Kremla. Chodzi o atak na rezydencję Putina„.

Źródła: Financial Times, Konstantin Niemiczew (Telegram), Priamyi Kanal, TASS, Denis Kazansky (Facebook), Agencja Reutera, Wołodymyr Zełenski (X)