Barcelona nie rozpoczęła dobrze swojego ostatniego meczu w fazie ligowej bieżącej edycji Ligi Mistrzów. Już w czwartej minucie FC Kopenhaga szokująco wyszła na prowadzenie po bramce 17-letniego Islandczyka, Viktora Dadasona. W pierwszej połowie bramkarze nie dali się pokonać, ale w drugiej na Camp Nou rządzili gospodarze – Duma Katalonii wygrała 4:1.

Zobacz wideo Lewandowski trafi do MLS? Kosecki: Często to powtarzał, na pewno ma plan

Duży udział w tym zwycięstwie miał Robert Lewandowski. To on dał impuls do odrabiania strat, strzelając wyrównującego gola na początku drugiej połowy. Kapitan reprezentacji Polski wywalczył również rzut karny, wykorzystany w 69. minucie przez Raphinhę. 

FC Barcelona triumfuje i zasłużyła na odpoczynek

Wyniki wszystkich meczów ósmej kolejki Ligi Mistrzów pozwoliły Barcelonie awansować z dziewiątego na piąte miejsce w tabeli. Oznacza to, że podopieczni Hansiego Flicka awansowali bezpośrednio do 1/8 finału LM. Gorszy los spotkał Real Madryt. Królewscy w środę rano plasowali się na trzeciej lokacie, ale spadli na dziewiąte po sensacyjnej porażce z Benfiką. Przez to będą musieli zagrać jeden dwumecz więcej.

Zobacz też: Lewandowski ogłosił światu po meczu Ligi Mistrzów. Było tuż po północy

Barcelona będzie więc mieć dwa wolne środowe wieczory pod koniec lutego. Nie wiadomo natomiast, z kim Duma Katalonii zmierzy się w połowie marca w kolejnej rundzie Ligi Mistrzów. Wszystko zależeć będzie od dwóch losowań. Pierwsze jest zaplanowane na piątek 30 stycznia – poznamy wtedy pary 1/16 finału. O dokładnym wyglądzie drabinki zadecyduje losowanie, które 27 lutego odbędzie się w szwajcarskim Nyonie.

Z nimi Barcelona może zagrać w LM

Znane są natomiast kluby, które mogą zmierzyć się w marcu z Barceloną. Opcje są cztery. Na drodze Dumy Katalonii stanie jeden z zespołów, które zajęły miejsca 11., 12., 21. oraz 22. w zakończonej w środę fazie ligowej. O awansie do 1/8 finału zadecyduje dwumecz pomiędzy Paris Saint Germain bądź Newcastle United a AS Monako lub Karabachem Agdam.

Możliwy jest więc absolutny hit. Ewentualne starcie dwóch kolosów europejskiej piłki – Barcelony oraz PSG – z pewnością przyniesie wielkie emocje. Smaczku dodaje fakt, że Paryżanie są obrońcami zdobytego w maju zeszłego roku trofeum. Co więcej, oba kluby mierzyły się już ze sobą w tym sezonie Ligi Mistrzów. Choć wynik otworzył Ferran Torres, PSG wygrało na wyjeździe 2:1 po bramkach Mayulu oraz Ramosa.

Niewykluczone też, że na Camp Nou przyjedzie Mateusz Kochalski. Karabach nie będzie faworytem ani przeciwko PSG, ani przeciwko Newcastle, ale mistrz Azerbejdżanu zanotował kilka wartościowych wyników – domowy remis z Chelsea czy zwycięstwo w Lizbonie z Benfiką.