Według najnowszych danych przywołanych przez „Puls Biznesu”, NBP posiada obecnie w swoich skarbcach ponad 550 ton złota. Wartość tego kruszcu na koniec grudnia ubiegłego roku wyniosła 76,5 mld USD, co stanowiło około 28 proc. wszystkich rezerw banku centralnego. W światowym rankingu Polska zajmuje 12. miejsce pod względem wielkości rezerw złota, wyprzedzając m.in. Europejski Bank Centralny, który zgromadził około 506 ton.

Dalsza część artykułu pod wideo:

W najnowszym raporcie World Gold Council podkreślono, że NBP był w 2025 r. zdecydowanym liderem wśród banków centralnych pod względem zakupów złota. W ubiegłym roku polski bank centralny nie miał praktycznie żadnej konkurencji w tym segmencie rynku.

Banki centralne kupują złoto mimo rekordowych cen

W 2025 r. banki centralne na całym świecie zakupiły łącznie 863 tony złota. Choć to mniej niż rok wcześniej, gdy popyt sięgnął 1000 ton, to wciąż znacznie powyżej średniej z lat 2010-21, która wynosiła 473 tony rocznie. Oprócz Polski, największymi nabywcami były Kazachstan (57 ton), Brazylia (43 tony), Turcja oraz Chiny, których Ludowy Bank dodał 27 ton do swoich rezerw, osiągając poziom 2306 ton. Czeski bank centralny zakupił 20 ton, dążąc do celu 100 ton złota w rezerwach do 2028 r. Jednocześnie tylko pojedyncze banki decydują się na niewielką sprzedaż kruszcu.

NBP będzie kupował dalej

Zarząd Narodowego Banku Polskiego, na wniosek prezesa Adama Glapińskiego, zdecydował o zwiększeniu zasobów złota monetarnego do 700 ton. Szef NBP nie zamierza również sprzedawać zgromadzonego kruszcu, który ma być pomocny w zapewnieniu bezpieczeństwa.

Jak opisuje „PB”, nie wszyscy ekonomiści podzielają entuzjazm zarządu NBP wobec zwiększania rezerw złota. Część członków Rady Polityki Pieniężnej, w tym Joanna Tyrowicz i Ludwik Kotecki, zwraca uwagę, że złoto nie przynosi bankowi centralnemu zysków, w przeciwieństwie do obligacji innych krajów, które generują odsetki. Zysk z tytułu wzrostu wartości złota jest jedynie teoretyczny i mógłby zostać zrealizowany dopiero po sprzedaży kruszcu, na co się nie zanosi.

Więcej w „Pulsie Biznesu”.