Prezydent Karol Nawrocki we wtorek, 27 stycznia, uczestniczył w obchodach 81. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau. Jak jednak relacjonował Wojciech Kolarski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, podczas uroczystości miało dojść do — jak to określił — „sytuacji bez precedensu”. Głowa państwa miała zostać pominięta podczas oficjalnego powitania gości.
Uroczystości w Auschwitz. Pałac Prezydencki oburzony
— Sama uroczystość była godna. Natomiast to, co było niegodne, to fakt, iż prezydent Rzeczypospolitej, głowa państwa, nie został zauważony przez prowadzącego — mówił Kolarski w rozmowie z Radiem Wnet. Podkreślał przy tym, że nigdy wcześniej nie spotkał się z podobną sytuacją, a udział prezydenta zawsze traktowany był jako „wielki honor”.
Tymczasem nagranie z uroczystości pokazuje, że prowadzący nie witał nikogo z nazwiska. Ceremonię rozpoczął od powitania byłych więźniów obozu Auschwitz. Następnie zwrócił się do „wszystkich przedstawicieli władz państwowych i samorządowych oraz delegacji zagranicznych”. W tym momencie kamera pokazała między innymi prezydenta Karola Nawrockiego oraz ministrę kultury Martę Cienkowską.
— Prezydent jechał na teren byłego obozu, żeby oddać hołd ofiarom Holokaustu. I zupełnie niezrozumiałe, zaskakujące i skandaliczne jest to, że nie został powitany — ocenił Kolarski.
Należy zauważyć, że prezydent Nawrocki zabrał głos na terenie byłego obozu Auschwitz, jednak nie występował podczas głównej, centralnej uroczystości.
Do oburzenia Pałacu Prezydenckiego odniósł się w rozmowie z „Faktem” prof. Andrzej Friszke. Jak zaznacza, kluczowe znaczenie ma wieloletnia tradycja tych obchodów.
— Pamiętajmy, że honorowymi gospodarzami uroczystości są ocalali więźniowie, którzy jeszcze żyją. Ta formuła chroni ceremonię przed instrumentalizacją oraz wykorzystywaniem jej do bieżących gier politycznych i ideologicznych. To ustalony porządek, zgodnie z którym zasadnicze przemówienia należą do ocalałych, a politycy pozostają biernymi uczestnikami wydarzenia — mówi historyk.
Profesor Friszke zwraca jednak uwagę, że istnieje także drugi, aktualny kontekst. — Pan Nawrocki niedawno obściskiwał się na Jasnej Górze z neonazistami. Dla wszystkich, którzy mają wiedzę historyczną i elementarne poczucie moralnego sprzeciwu wobec tendencji faszystowskich, nazistowskich i antysemickich, jest to absolutnie oburzające — podkreśla.
Historyk nie ma wątpliwości, że tych dwóch światów nie da się ze sobą pogodzić.
Środowisk kibolskich, neonazistowskich i faszystowskich nie można w żaden sposób łączyć z obecnością i doświadczeniem ocalałych z Auschwitz
— zaznacza.
— Oburzenie Pałacu Prezydenckiego z powodu tego, że pan Nawrocki nie został wyróżniony powitaniem, nie jest dla mnie istotne. To, co zrobili na Jasnej Górze, było rzeczą straszną — podsumowuje prof. Andrzej Friszke.
Sikorski „broni” Tarczyńskiego. „Skoro widział, jak kobieta pluje gwoździami…”
Posłanka PiS szybko zweryfikowana w sprawie WOŚP. „Fake news”
Radny oskarżony o obcowanie z dzieckiem wyszedł z aresztu. Sąd podjął decyzję
/5

Mikołaj Bujak / KPRP
Prezydent Karol Nawrocki w Auschwitz.
/5

Łukasz Krajewski / Fokusmedia
Prof. Friszke o uroczystościach z okazji 81. rocznicy wyzwolenia Auschwitz.