„Pytanie brzmi, czy my jesteśmy tenisistkami, czy zwierzętami w zoo? One są obserwowane nawet przy wypróżnianiu. Byłoby miło mieć nieco prywatności. Nie zawsze chce się być tak uważnie obserwowanym” – nagle wypaliła podczas spotkania z dziennikarzami. O wywodzie Polki huczy już w różnych zakątkach globu. Sprawę opisywali między innymi Hiszpanie. Milczeć nie zamierzają także pozostali główni bohaterowie turnieju. Krótkie stanowisko wygłosiła choćby Amanda Anisimova. Do akcji wkroczył także Novak Djoković.
Djoković nie wytrzymał po wygranym meczu. Padł temat słynnego filmu z Coco Gauff
Okazuje się, że świeżo upieczony półfinalista Australian Open z naszą rodaczką mówi jednym głosem. Temat nagrania z Coco Gauff także pojawił się podczas tradycyjnej konferencji prasowej. Legendarny gracz postawił na zdecydowanie dłuższy wywód. „Wiem, jak to jest być sfrustrowanym, szczególnie po meczu, w którym grasz poniżej oczekiwań. I zgadzam się z nią. To naprawdę smutne, że nie można się nigdzie ruszyć, schować i wyładować frustracji, gniewu… w sposób, którego nie uchwyci kamera” – rozpoczął, cytowany przez profil The Tennis Letter w serwisie X.
Nie był to koniec smutnego z perspektywy każdego tenisisty wywodu. „Będzie tak, jak jest, albo nawet więcej kamer. Jestem zaskoczony, że nie mamy kamer, kiedy bierzemy prysznic. To prawdopodobnie kolejny krok. Jestem temu przeciwny. Myślę, że powinien istnieć limit i granica, gdzie to jest nasza przestrzeń” – dodał. Za wspomniane słowa Belgradczyk zebrał wirtualne brawa od kibiców. Ci w mediach społecznościowych głównie się z nim zgadzają.
Na zmiany jednak nie ma co liczyć. Zawodnikom oraz zawodniczkom pozostaje jedynie utrzymanie nerwów na wodzy przynajmniej do momentu wejścia do szatni.
100 dni do XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. WIDEOANDREA BERNARDI / AFPTV / AFPAFP

Iga Świątek AFP

Novak DjokovićAL BELLO / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

Novak DjokovićMARTIN KEEP / AFPAFP
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
