Stado, które od lat funkcjonuje bez jakiejkolwiek opieki ze strony ludzi, liczy obecnie 12 osobników: sześć dorosłych krów, cztery byki i dwoje cieląt. Mimo wymagających warunków – głębokiego śniegu i ograniczonego dostępu do roślinności – krowy wykazują się niezwykłą zaradnością. Pracownicy rezerwatu oceniają ich kondycję jako dobrą.

Ile krów przetrwało zimę w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia?

Jakie zwierzęta zagrażały stadzie krów?

Jak krówki zdobywają pożywienie w trudnych warunkach?

Gdzie krowy spędzają noce?

Jak informuje profil Napromieniowani.pl, zwierzęta zdobywają pożywienie, rozgarniając śnieg i wygrzebując zeszłoroczne rośliny oraz młode pędy. Szczególną sympatią darzą lilaki, które chętnie obgryzają. Noce spędzają w opuszczonym chlewie, który stał się ich naturalnym schronieniem przed mrozem.

Wilki coraz bliżej, ale bez konfrontacji

Ostatnia wizyta patrolu rezerwatu ujawniła ślady czterech wilków, które podeszły bardzo blisko stada. Nie doszło jednak do ataku – po odejściu drapieżników jeden z byków ruszył ich tropem, jakby sprawdzał teren i demonstrował swoją dominację.

To kolejny dowód na to, że dzikie życie w Strefie Wykluczenia rządzi się własnymi prawami. Zwierzęta, które kiedyś były całkowicie zależne od człowieka, dziś potrafią skutecznie zadbać o swoje bezpieczeństwo.

Informacja o stadzie krów spotkała się z dużym zainteresowaniem w mediach społecznościowych – post na Facebooku zebrał ponad 5 tys. reakcji i liczne komentarze. „To już któreś pokolenie po wybuchu… Muszą być bardzo odporne” – zauważa jedna z internautek. Inni podkreślają inteligencję i zaradność zwierząt: „A mówią: »głupia jak krowa«. A to bardzo mądre, inteligentne stworzenia. Od dawna to wiem”.