FC Barcelona wygrała 4:1 z FC Kopenhaga w Lidze Mistrzów, a jedną z bramek zdobył Robert Lewandowski. Polak wywalczył też rzut karny, który następnie wykorzystał Raphinha. Co na temat jego występu napisały hiszpańskie media?

Środowy mecz niespodziewanie zaczął się od bramki dla Kopenhagi. W czwartej minucie gości na prowadzenie wyprowadził Viktor Bjarki Dadason. Wynik 0:1 utrzymał się aż do drugiej połowy. Swój udział miał w tym Lewandowski, który przed przerwą zmarnował doskonałą okazję.

 

ZOBACZ TAKŻE: Barcelona odwróciła losy meczu w Lidze Mistrzów! Lewandowski dał sygnał do ataku

„Zmarnował jedną z tysiąca okazji, które w swojej karierze zamieniał na gole. Wytrwał, aż w końcu się zrehabilitował. Przy golu na 1:1 zachował się jak prawdziwa „dziewiątka”, a później wywalczył rzut karny, po którym padł gol na 3:1. Kopenhaga stała się jego 40. ofiarą – napisali dziennikarze „Mundo Deportivo”.

Lewandowski do siatki trafił w 48. minucie. Później gola strzelił Lamine Yamal. W 69. minucie Polak wywalczył natomiast rzut karny. Na bramkę zamienił go Raphinha.

„W drugiej połowie przy pierwszym kontakcie z piłką trafił do siatki. Nawet bez spektakularnych zagrań jego inteligencja w polu karnym jest zawsze niezbędna” – podsumował „Sport”.

Barcelona awansowała bezpośrednio do następnej rundy LM z dorobkiem 16 punktów zgromadzonych w ośmiu meczach.

Przejdź na Polsatsport.plPolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.