Ta historia wydarzyła się w Miastku. Pracownicy jednego z marketów znaleźli w sklepie sporą gotówkę. Było to 2700 zł.
Staruszek zgubił w sklepie emeryturę. Nagle do domu zapukał policjant
Okazało się, że zgubił ją 98-letni senior. Pieniądze wypadły mu podczas zakupów.
Wykazując się uczciwością i troską o właściciela pieniędzy, niezwłocznie poinformowali policjantów. Sprawą zajął się dzielnicowy mł. asp. Adam Hasulak, który przeglądając sklepowy monitoring, rozpoznał starszego mężczyznę, któremu gotówka wypadła. Jak się okazało senior mieszka w rejonie służbowym dzielnicowego
— mówi „Faktowi” sierż. szt. Dawid Łaszcz, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Bytowie.
Przeczytaj także: Staruszek chodził po jezdni bez kurtki i w klapkach. Straszne, co go spotkało
Emerytowi wypadły pieniądze. Już tracił nadzieję na ich odnalezienie. Nagły zwrot
Sprawy nabrały tempa. Policjant natychmiast ruszył do domu starszego pana.
Policjant pojechał do mężczyzny, aby z nim porozmawiać. Jak się okazało, 98-latek szukał swojej emerytury, jednak nikomu o tym nie powiedział, mając nadzieje, że pieniądze się znajdą
— opowiada rzecznik bytowskiej policji.
Przeczytaj także: Oszust chciał 90 tys. zł od seniorki. 81-latka urządziła zasadzkę
Mł. asp. Adam Hasulak wręczył seniorowi pieniądze.
— Ucieszony mężczyzna przekazał, że już tracił nadzieję, gdyż wszędzie szukał swojej zgubionej emerytury. Ggotówka mogła… przepaść, jednak czujność pracowników marketu i znajomość mieszkańców przez dzielnicowego doprowadziły do szczęśliwego finału — podkreśla w rozmowie z „Faktem” sierż. szt. Dawid Łaszcz.
/2

Komenda Powiatowa Policji w Bytowie / Materiały policyjne
98-letni senior zgubił w sklepie emeryturę. Wtedy w jego domu zjawił się dzielnicowy mł. asp. Adam Hasulak.
/2

Komenda Powiatowa Policji w Bytowie / Materiały policyjne
Emeryt ze swoim wybawcą, dzielnicowym z Miastka.