Alkohol czy błazenada?

Do naszego dziennikarza Janusza Życzkowskiego dotarło nagranie z jednej z krakowskich restauracji. Na filmie widać prawdopodobnie prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego, który w lokalu gastronomicznym myje podłogę mopem. Materiał szybko zaczął krążyć w mediach społecznościowych i wywołał lawinę komentarzy:

— Zajmuję się referendum w Krakowie. Odzywają się ludzie. Dostałem taki film. Po tańcu na dachu, teraz pan Aleksander z mopem w knajpie. Godna podziwu konsekwencja — pisze Życzkowski. 

Internauci zwracają uwagę, że sytuacja wygląda co najmniej nietypowo jak na włodarza dużego europejskiego miasta. Wpisy w sieci są pełne ironii, zdziwienia oraz pytań o powagę urzędu. Pojawiają się retoryczne pytania o powody takiego zachowania. Część użytkowników sugeruje, że może to być efekt nadmiernego spożywania alkoholu.