Jak wyjaśniał, Polska wcale nie musiałaby „kupować” członkostwa w stworzonej przez Donalda Trumpa Radzie Pokoju. — Nie musi wydać [pieniędzy na wpisowe-red.], bo została zaproszona — mówił. Według jego wiedzy kwota jednego miliarda dolarów dotyczyć ma właśnie uzyskania stałego miejsca w Radzie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Co powiedział Andrzej Duda o Radzie Pokoju Donalda Trumpa?

Jak ocenił wypowiedź Trumpa o żołnierzach NATO?

Dlaczego Duda uważa, że warto płacić za członkostwo w Radzie Pokoju?

Jakie znaczenie ma udział Polski w międzynarodowych rozmowach?

Zdaniem Andrzeja Dudy taki wydatek mógłby się jednak opłacić, bo oznaczałby bezpośredni udział w podejmowaniu kluczowych decyzji o porządku międzynarodowym. — To oznacza uczestnictwo w podejmowaniu najważniejszych decyzji dotyczących konstrukcji pokoju światowego i wielkiej światowej polityki — przekonywał.

„Lepiej być przy stole niż poza nim”

Dziennikarka RMF FM zwróciła uwagę, że przy jednym stole zasiadaliby także przywódcy odpowiedzialni za zbrodnie wojenne, w tym Władimir Putin. Duda odpowiedział, że historia Polski pokazuje, jak kosztowne bywa wykluczenie z rozmów o losach świata.

— Były czasy, kiedy nas brakło przy takim stole, np. w Jałcie, i bardzo z tego powodu potem cierpieliśmy — powiedział, dodając jednocześnie, że „zbrodniarza trzeba wsadzić do więzienia”.

Andrzej Duda o Trumpie i żołnierzach NATO

Były prezydent odniósł się również do niedawnej kontrowersyjnej wypowiedzi Donalda Trumpa, który sugerował, że Europa mogłaby nie stanąć w obronie USA, tak jak — jego zdaniem — działo się to w Afganistanie. Jego zdaniem, inne wojska trzymały się tam „trochę z tyłu, trochę poza linią frontu”.

Duda stwierdził, że nie widzi w tych słowach niczego, za co Trump powinien przepraszać. — Nie widzę w tej wypowiedzi niczego, co uzasadniałoby słowo „przepraszam”, bo prezydent Trump nikogo nie obraził — podkreślił.

Zwrócił jednak uwagę, że skala zaangażowania wojsk amerykańskich była nieporównywalna z innymi sojusznikami NATO. — Jeżeli prezydent Trump patrzy na to z punktu widzenia, jak zaangażowana była armia amerykańska i ilu amerykańskich żołnierzy zginęło, to żadna armia NATO nie ma porównania, jeśli chodzi o straty, z armią amerykańską — ocenił.

Jednocześnie Duda przyznał, że wypowiedź Trumpa była „niefortunna i niezręczna” i dobrze, że polskie władze zwróciły na nią uwagę. Skrytykował też tych, którzy dziś głośno protestują, choć wcześniej — jak mówił — „poniewierali polski mundur i polskich żołnierzy”.